Pomorskie: zamknięto już 20 kąpielisk. Sprawdź, na jak długo

Około 20 kąpielisk, głównie w Trójmieście zamknięto z powodu zakwitu sinic. Woda przypomina bardzo gęstą zupę.
Pomorskie: zamknięto już 20 kąpielisk. Sprawdź, na jak długo
Z powodu sinic zamknięto juz ok. 20 kąpielisk. Fot. wikipedia

Jak powiedziała Anna Obuchowska, rzeczniczka Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej (WSSE) w Gdańsku sytuacja jest dość trudna, a kąpieliska zostały zamknięte w całym pasie nad Zatoką Pucką i Zatoką Gdańską, począwszy od Rewy aż do Gdańska Sobieszewa". Zamknięte są ponadto kąpieliska nad otwartym morzem, na Półwyspie Helskim od Kuźnicy aż do Juraty.

WSSE podaje, że zamknięte są wszystkie kąpieliska w Gdyni, Sopocie i w Gdańsku.

Jak długo utrzymają się glony? Zdaniem Obuchowskiej „mogą pozostać na kąpieliskach tak długo, jak długo będzie się utrzymywać ładna pogoda i dopóki nie zmieni się ani falowanie ani kierunek wiatru”. Niewykluczone, że sinice utrzymają się do najbliższego poniedziałku.

Anna Obuchowska dodała, że kąpać można się w pasie od Władysławowa w stronę Dębek, w Pucku, na Helu oraz na Mierzei Wiślanej, od Mikoszewa do Krynicy Morskiej.

Każdego roku sinic w Bałtyku jest coraz więcej

W opinii ratowników i inspektorów sanitarnych zakwit sinic w tym roku jest wyjątkowo intensywny, a „woda przypomina bardzo gęstą zupę”. Organizacja ekologiczna WWF Polska podaje z kolei, że zakwit sinic jest zjawiskiem naturalnym, jednak skala tego zjawiska w wodach Bałtyku z roku na rok jest coraz większa. Ich zakwit zależy od stężenia składników organicznych (biogenów) - związków azotu i fosforu - w wodzie.

- W zlewisku Bałtyku żyje coraz więcej ludzi, nastąpił rozwój rolnictwa i przemysłu – wyjaśnia Anna Sosnowska z WWF Polska.

Szacuje się, że aż 80 procent azotanów i fosforanów spływa do Bałtyku z lądu i w większości pochodzi dziś z rolnictwa, stosującego duże ilości nawozów. Pozostałe 20 procent trafia do wody z powietrza, gdzie pojawia się w rezultacie spalania paliw kopalnych.

Polska zobowiązała się do ograniczenia swojego wpływu na eutrofizację Bałtyku. Niestety proces upowszechnienia dobrych praktyk w rolnictwie jest jeszcze niewystarczający, a działania inwestycyjne silnie ograniczają naturalny charakter rzecznych dolin.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE