Porno na scenie teatru. Resort kultury chce odwołania premiery spektaklu

MKiDN chce odwołania premiery spektaklu "Śmierć i dziewczyna", która ma się odbyć w sobotę w Teatrze Polskim we Wrocławiu. W sztuce na podstawie twórczości noblistki Elfriede Jelinek mają wystąpić aktorzy porno. Środowiska katolickie zapowiadają protesty.
Porno na scenie teatru. Resort kultury chce odwołania premiery spektaklu
Próba spektaklu "Śmierć i dziewczyna". Fot. facebook

W piśmie skierowanym w piątek do marszałka woj. dolnośląskiego Cezarego Przybylskiego dyrektor departamentu finansowego Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego Wojciech Kwiatkowski podkreślił, że minister kultury oczekuje od marszałka "natychmiastowego wstrzymania przygotowań premiery w zapowiadanej postaci, łamiącej powszechnie przyjęte zasady współżycia społecznego".

W piśmie zaznaczono, że MKiDN nie zamierza ingerować w wolność wypowiedzi artystycznej. "Nie zamierza także dążyć do wprowadzania jakichkolwiek form cenzury. Jednak działalność placówki finansowanej ze środków publicznych, w tym rządowych, nie może przekraczać norm powszechnie w naszym społeczeństwie obowiązujących" - napisano.

Ingerencja w wolność wypowiedzi?

Rzecznik marszałka woj. dolnośląskiego Jarosław Perduta powiedział PAP, że urząd nie zamierza blokować premiery. "Nikt z nas tego przedstawienia nie widział, nie wiemy, co tak naprawdę tam się znajduje. Na razie mamy do czynienia jedynie z burzą medialną" - powiedział Perduta.

Czytaj też: Z Markiem Perepeczko na częstochowskiej ławce

Na pismo z MKiDN odpowiedział zastępca dyrektora Departamentu Spraw Społecznych Dolnośląskiego Urzędu Marszałkowskiego Dominik Kłosowski. W piśmie do MKiDN podkreślił, że samorząd woj. dolnośląskiego nigdy nie ingerował w wolność wypowiedzi artystycznej w przedsięwzięciach przygotowywanych przez podległe mu 43 instytucje kultury.

"Nie możemy wykluczyć, że zmieszanie medialne wokół spektaklu jest zaplanowanym zabiegiem marketingowym mającym na celu zwiększenie zainteresowania premierą. Można również przypuszczać, że upubliczniane informacje są swoistą prowokacją artystyczną ukierunkowaną na wywołanie szerokiej dyskusji społecznej na tematy poruszane w spektaklu. W naszym odczuciu ocena planowanego przez Teatr Polski przedsięwzięcia będzie możliwa dopiero po premierze" - napisano w odpowiedzi.

Urząd Marszałkowski podkreślił też, że nie ma narzędzi prawnych do wstrzymania przygotowań do premiery, o co prosi MKiDN.

Spektakl w reż. Eweliny Marciniak powstał na podstawie trzech pierwszych utworów ze zbioru "Śmierć i dziewczyna" noblistki Elfriede Jelinek. Na scenie mają pojawić się aktorzy porno. W piątek podczas próby prasowej twórcy spektaklu nie chcieli powiedzieć wprost, czy w przedstawieniu znajdą się sceny seksu.

Opowieść piękna i smutna

Jak powiedziała PAP dramaturg Teatru Polskiego Marzena Sadocha, "Śmierć i dziewczyna" to spektakl o młodej kobiecie, która jest w toksycznej relacji z matką. "Matka ogranicza jej sposób zachowania, ma wpływ na to, jak żyje i jak się ubiera. Efektem tego jest drugi nurt życia prowadzony przez dziewczynę, który koncentruje się wokół potrzeb cielesnych. Potrzeb bardzo uniwersalnych" - zaznaczyła Sadocha.

Jak podkreśliła, jest to opowieść bardzo smutna, ale i piękna. "To historia o namiętności, rozczarowaniu drugim człowiekiem i bezsilności wobec władzy, którą tu symbolizują rodzice" - dodała.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Oczywiście sekta kościelna atakuje wolność słowa i wolność sztuki! niech zajmą się protestowaniem przeciwko funduszu kościelnemu...

podpis, 2015-11-22 01:53:45 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE