Port Katowice podwaja ilość odprawianych ładunków

Od początku roku do końca lipca w Międzynarodowym Porcie Lotniczym Katowice w Pyrzowicach odprawiono niemal tyle ładunków, ile w całym ubiegłym roku.

Według przedstawicieli portu, lotnisko ugruntowuje swoją pozycję jako centrum lotnicze cargo co najmniej dla południowej Polski.

- W ciągu siedmiu miesięcy operatorzy cargo i poczty kurierskiej przewieźli z i do portu Katowice blisko 6,5 tys. ton ładunków. To o 97 proc. więcej niż w tym samym okresie zeszłego roku i prawie tyle samo co przez cały 2009 rok - powiedział Piotr Adamczyk z podkatowickiego portu.

W samym lipcu odprawiono 681 ton frachtu, czyli o 20 proc. więcej niż przed rokiem. Przedstawiciele portu wyliczyli, że codziennie na podkatowickim lotnisku odprawia się średnio ok. 30 ton ładunków.

Do tegorocznego wzrostu przyczyniło się m.in. powodzenie uruchomionego jesienią 2009 r. pierwszego w historii polskiego lotnictwa bezpośredniego połączenia transatlantyckiego cargo, do Kanady. Samoloty, zdolne załadować ok. 45 ton ładunków, latają w każdy weekend. Są wypełnione w ok. 70 proc. Zabierają zróżnicowane ładunki, m.in. części samochodowe, elektronikę, farmaceutyki.

Spółka zarządzająca portem prowadzi rozmowy z innymi operatorami lotniczego cargo, zainteresowanymi uruchomieniem stałych połączeń np. z krajów Azji. Ilość przewożonych ładunków zwiększają też operujące w Pyrzowicach firmy kurierskie, np. DHL postanowił zmienić obsługujący lotnisko samolot na większy, zabierający do 8 ton ładunków, zamiast 5,5 tony.

Przedstawiciele portu przekonują, że pozycja Katowic jako centrum lotniczego cargo ugruntowuje się. W przyszłości, gdy gotowy będzie odcinek autostrady A1 w pobliżu lotniska i powstanie połączenie kolejowe, ruch cargo ma zostać jeszcze wzmocniony.

Do 2013 r. w Pyrzowicach ma powstać nowy terminal cargo o powierzchni ok. 7 tys. m kw., w innej części lotniska niż obecny. W przyszłości wokół niego - nawet na 100 hektarach powierzchni - może powstać centrum logistyczne, dobrze skomunikowane zarówno z lotniskiem, jak i z budowaną w pobliżu autostradą A1.

Według przedstawicieli lotniska, strefa oddziaływania lotniczego centrum cargo to ok. 400 km, więc obejmuje także Łódź, a nawet okolice Warszawy.

Aby sprostać rosnącemu ruchowi, oprócz budowy nowego terminalu cargo władze portu chcą przede wszystkim poprawić infrastrukturę lotniska. Stąd m.in. projekt budowy nowej drogi startowej, dróg do kołowania, płyt postojowych (po rozbudowie pomieszczą 26 maszyn), parkingów, strażnicy straży pożarnej oraz hangaru technicznego, który ma powstać do końca 2011 r. Rozbudowana baza techniczna ma być atutem lotniska, przyciągającym nowych przewoźników.

Według Adamczyka, dla rozwoju ruchu cargo istotne jest położenie lotniska - w Pyrzowicach starty i lądowania samolotów możliwe są 24 godziny na dobę we wszystkie dni tygodnia, co nie we wszystkich portach jest normą. Ważna jest też infrastruktura drogowa wokół lotniska.

W ubiegłym roku port odprawił 2 mln 364,6 tys. pasażerów (spadek o ok. 2,5 proc.). Na 2010 r. i lata kolejne zakładany jest wzrost ruchu, do ok. 2,4 mln osób w tym roku, 3,6 mln w 2015 r. oraz blisko 6,5 mln po 2030 r. Tegoroczne lato jest w Pyrzowicach rekordowe pod względem liczby czarterów.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.