Porty nie będą prywatyzowane

Porty Gdańsk, Gdynia i Szczecin-Świnoujście nie są przeznaczone do prywatyzacji - powiedział wiceminister skarbu Mikołaj Budzanowski. Dodał, że spółki te mają szczególne znaczenie dla państwa.
Wiceminister skarbu podkreślił, że w 2010 roku nastąpił przełom, jeśli chodzi o import towarów do Polski drogą morską. Wszystkie trzy porty - Gdańsk, Gdynia i Szczecin-Świnoujście - uzyskały najwyższe w historii zyski netto. (Czytaj też: Chcą utrzymania zerowej stawki Vat)

Budzanowski poinformował, że w ubiegłym roku do Portu Gdynia zawinęło ponad 3,5 tys. statków i przeładowano tam 14,7 mln ton towarów. Zysk netto spółki wyniósł w tym czasie 43,3 mln zł i był o 12,1 mln zł wyższy niż w 2009 r.

W przypadku Portu Gdańsk od stycznia do listopada 2010 r. przeładowano ponad 24,8 mln ton (w tym m.in. węgla), a zysk netto w ciągu jedenastu miesięcy ub.r. osiągnął ponad 17,8 mln zł (o ok. 4,7 mln zł więcej niż rok wcześniej).

W 2010 r. obroty ładunkowe w granicach administracyjnych portów w Szczecinie i Świnoujściu wyniosły natomiast 20,8 mln ton. Chodzi m.in. o węgiel, rudę, zboże, drewno i drobnicę, a zysk netto za ub.r. - ponad 39,8 mln zł.

Wiceminister skarbu podkreślił, że strategia Portu Gdańsk ma na celu przyciąganie nowych inwestorów, wspieranie podmiotów operujących na terenach portowych, a także poprawę infrastruktury portowej.

Z kolei strategia rozwoju portu w Gdyni - jak zaznaczył - zakłada utrzymanie mocnej pozycji spółki w regionie bałtyckim, jako wiodącej w obsłudze ładunków drobnicowych, przewożonych w kontenerach. Poinformował, że w ubiegłym roku na inwestycje w tym porcie trafiło 75,9 mln zł, a wsparcie unijne z Funduszu Spójności wyniosło 48,5 mln zł. Plan inwestycyjny na lata 2011-2013 przewiduje dalsze inwestycje w infrastrukturę portową w wysokości 500 mln zł oraz uzyskanie ok. 300 mln zł dofinansowania unijnego.

Najważniejsza inwestycja portowa powstaje jednak w Świnoujściu. Zarząd Morskich Portów Szczecin i Świnoujście realizuje budowę terminalu LNG i portu zewnętrznego w Świnoujściu.

Jak podkreślił Budzanowski, nowy port w Świnoujściu ma obsługiwać i przyjmować w 2014 roku metanowce. "Będą wpływały tam statki o zanurzeniu do 12,5 metra, 315 metrów długości i 50 metrów szerokości. W związku z tym potrzebna jest infrastruktura dostosowana do przyjmowania tak dużych statków" - zaznaczył. Koszt inwestycji wynosi 200 mln zł, a falochronu ponad 800 mln zł. Już za 36 miesięcy pierwsze statki z LNG będą wpływać do Świnoujścia.

Terminal LNG będzie kosztował 2,9 mld zł. Zaprojektowała go kanadyjska firma SNC Lavalin Services Ltd. Gazoport buduje włosko-francusko-kanadyjsko-polskie konsorcjum. Nadzór nad inwestycją pełni brytyjska firma Atkins Ltd.

Gazoport ma być przekazany do eksploatacji 30 czerwca 2014 r. Początkowa zdolność przeładunkowa terminalu to 5 mld m sześc. rocznie, czyli ok. jednej trzeciej obecnego zużycia gazu w Polsce. Po wybudowaniu kolejnego zbiornika zdolność przeładunkowa wzrośnie do 7,7 mld m sześc. Statki z LNG mają być rozładowywane w odległości ok. 800 m od zbiorników. Gaz będzie do nich przesyłany rurociągami, a na lądzie będzie magazynowany w temperaturze minus 162 stopnie Celsjusza.

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

No i co? Dalej nie ma pomysłu na ich rozwój?

Człek bywający w portach, 2011-03-20 20:16:32 odpowiedz

Rzeczywiscie,dajmy sobie trochę spokoju z tą prywatyzacją.Może za jakiś czas,jak będzie taka ''potrzeba''wrócimy do tematu...A teraz zająć się trzeba własnymi,państwowymi spółkami.

ORYCZ.G, 2011-03-19 11:22:21 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE