Posłowie PO za przywróceniem małego ruchu granicznego z Rosją

• Mały ruch graniczny nie ma nic wspólnego z wielką polityką, to udogodnienie dla mieszkańców i korzyść ekonomiczna - mówili posłowie PO na konferencji w Sejmie.
• Zaapelowali do rządu o przywrócenie małego ruchu granicznego z Rosją.
Posłowie PO za przywróceniem małego ruchu granicznego z Rosją
Do czasu zawieszenia umowy mały ruch graniczny między Polską i Rosją był możliwy od lipca 2012 r. i obejmował cały obwód kaliningradzki oraz część województw pomorskiego i warmińsko-mazurskiego (Fot. Shutterstock)

Dwoje posłów z Pomorskiego i Warmińsko-Mazurskiego - Agnieszka Pomaska i Piotr Cieśliński - przygotowało interpelacje do szefów MSWiA i resortu rozwoju ws. wznowienia małego ruchu granicznego.

Czytaj też:Dla Warmii i Mazur mały ruch graniczny z Rosją jest ważny

W związku ze szczytem NATO i Światowymi Dniami Młodzieży Polska podjęła decyzję o zawieszeniu od 4 lipca br. przepisów międzyrządowych umów o małym ruchu granicznym (MRG), w części dotyczącej wjazdu i pobytu na terytorium RP mieszkańców strefy przygranicznej Ukrainy oraz Federacji Rosyjskiej. Po ŚDM mały ruch graniczny z Ukrainą przywrócono, z obwodem kaliningradzkim Rosji nie. Przedstawiciele rządu argumentują to kwestiami bezpieczeństwa.

Do sprawy MRG odnieśli się w poniedziałek (8 sierpnia) politycy PO.

Poseł PO Robert Tyszkiewicz przekonywał, że "mały ruch graniczny to jest udogodnienie dla mieszkańców obszarów przygranicznych, pozwalający im bez opłaty za wizy przekraczać wielokrotnie granice". "Nie ma nic wspólnego z wielką polityką, to jest typowe strzelanie z armaty do wróbli używanie tego typu argumentacji ze świata wielkiej polityki" - mówił Tyszkiewicz, odnosząc się do argumentacji polityków rządu.

"Mały ruch graniczny oznacza tylko korzyść ekonomiczną. Obywatel rosyjski oraz adekwatnie obywatel polski nie musi występować o wizę w pasie przygranicznym 50 km, aby przekroczyć granicę, wszelkie inne rygory przekraczania granicy obowiązują. Jedyna dogodność to dogodność finansowa, że nie trzeba każdorazowo kupować drugiej wizy, która w ramach turystyki zakupowej przygranicznej stanowi poważną część całego przedsięwzięcia" - dodał.

Według Tyszkiewicza na krytykę zasługuje fakt, że głosu w sprawie nie zabiera minister spraw zagranicznych. "Warto w tym momencie zapytać, gdzie jest minister spraw zagranicznych? Od kiedy to minister spraw wewnętrznych decyduje w tak istotnych dla relacji międzynarodowych Polski, jak kwestia naszego wschodniego sąsiedztwa?" - pytał. "Domagamy się tego, by niezwłocznie rząd polski przywrócił funkcjonowanie małego ruchu granicznego na granicy z Federacją Rosyjską" - apelował Tyszkiewicz.

Były marszałek województwa warmińsko-mazurskiego Jacek Protas (PO) podkreślał, jak istotny dla mieszkańców tego województwa mały ruch graniczny. "Zawieszenie małego ruchu granicznego, a właściwie - dzisiaj można by powiedzieć po wypowiedziach przedstawicieli rządu - zamknięcie małego ruchu granicznego spowoduje pogorszenie sytuacji ekonomicznej województw: warmińsko-mazurskiego i pomorskiego. Stawia również pod znakiem zapytania realizację bilateralnego programu współpracy między Polską a Rosją" - podkreślił.

Były marszałek Jacek Protas jest posłem z ramienia PO (Fot. Facebook)
Były marszałek Jacek Protas jest posłem z ramienia PO (Fot. Facebook)

Posłanka PO Agnieszka Pomaska mówiła w poniedziałek podczas konferencji w Gdańsku, że decyzja, by nie przywrócić małego ruch granicznego jest "niezrozumiała, irracjonalna i bardzo szkodliwa". Poseł Piotr Cieśliński ocenił, że takie stanowisko szefa MSWiA jest "zacietrzewieniem politycznym".

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE