Powódź zagraża Warszawie

  • Bartosz Dyląg
  • 04-06-2013
  • drukuj
Na obszarze zagrożonym powodzią mieszka w stolicy około 250 tys. osób. W razie powodzi zalane byłyby takie dzielnice, jak: Białołęka, Praga Południe oraz Wilanów.
Powódź zagraża Warszawie

Główne zagrożenie powodziowe w województwie mazowieckim stanowią największe rzeki: Wisła, Bug i Narew.

Powodzią zagrożone jest 23 proc. powierzchni i 14 proc. mieszkańców Warszawy. Zdecydowanie bardziej narażony na zalanie jest obszar Warszawy po prawej stronie Wisły. W razie powodzi zalane byłyby takie dzielnice jak: Białołęka, Praga Południe oraz Wilanów.

- Jeżeli chodzi o zagrożenie powodziowe to procedura postępowania jest ujęta w planie operacyjnym ochrony przed powodzią województwa mazowieckiego - wyjaśnia Małgorzata Bogucka-Szymalska z Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego w Warszawie.

Ostatnio na Wiśle w mamy do czynienia głównie z powodziami, których przyczyną powstania są intensywne opady deszczu w górnym odcinku rzeki. Istotne znaczenie w powstawaniu powodzi na Wiśle może mieć Narew po połączeniu z Bugiem.

Łączny przepływ tych rzek stanowi około 30 proc. przepływu Wisły, dlatego jeśli doszłoby do nałożenia fal wezbraniowych Wisły i Narwi, sytuacja na odcinku od ujścia Narwi do zbiornika włocławskiego byłaby bardzo poważna.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Jak zaleje Sejm, Pałac Prezydencki, Urząd Rady Ministrów, pałac HGW w Warszawie i itp. to wtedy chyba się wszyscy ockną i w to wątpię. Taki scenariusz to prawdziwy Armagedon. Na szczęście tych co tam zasiadają nie dosięgnie wysoka woda, ponieważ są na lewym wysokim brzegu Wisły. Przy ostatniej wysok...iej wodzie w Warszawie w mieszkaniu na Saskiej Kępie z niepokojem obserwowałem rozwój wypadków. O mały włos trzeba by było ewakuować z 200 tys.ludzi. Ile by nie miało do czego wracać to inna sprawa. Sprowadzili nawet fachowca od ewakuacji na makro skalę. Rozwiesili informacje jak się zachować, były nawet worki na piasek. Co by to dało gdyby woda w dzielnicy osiągnęła poziom ponad 2 metrów. Kto by za to odpowiadał. Ja wiem. Czyżyk. Coś tam potem robili. Umacniali wał od Kępy Zawadowskiej. To mało. Za to mamy stadion narodowy, dumę wszystkich Polaków. Amen. Z ostatniej chwili: pewna bufetowa ma ponoć mały domek ziemiański chyba w okolicach Goworowa. Tak miejscowi gadają, podsłuchałem. Od Narwi daleko. Wysoką woda nie sięgnie. A Narew była wysoka, widziałem i niejaką wiećś Chełsty pod Różanem podtopiła. rozwiń

JodekMordka, 2013-06-04 15:53:18 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE