PARTNER PORTALU
  • BGK

Powstaje węgorzewski spacerownik

  • PAP/JS    19 września 2016 - 06:34
Powstaje węgorzewski spacerownik
Węgorzewski spacerownik powstaje przy wsparciu finansowym miejscowego samorządu (fot. morguefile.com)

• Słupki wzorowane na dawnych kamieniach milowych są ustawiane w Węgorzewie w miejscach, które dotyczą legend czy wydarzeń historycznych.
• Spacerownik po tym mieście i okolicach ma być gotowy do końca października.




Jak powiedział regionalista, pomysłodawca spacerownika Jerzy Marek Łapo spacerownik powstaje po to, by uatrakcyjnić turystom pobyt w Węgorzewie. - Chodzi o to, by połączyli spacer z poznawaniem ciekawostek, by poznali historię tego miejsca, a przy okazji fajnie się bawili - przyznał Łapo.

Ciekawe miejsca wskazują słupki wzorowane na dawnych kamieniach milowych. Na każdym ze słupków jest wyryty ryt - gdy ktoś odciśnie wszystkie ryty w lokalnej informacji turystycznej dostanie pamiątkę. - Słupki mają też odsyłacze do strony internetowej, na której turysta pozna szerszą historię miejsca, w którym się znajduje - powiedział Łapo.

Czytaj też: Efekt 500 plus: Samorządy idą na pomoc dużym rodzinom

Słupki spacerownika wskazują m.in. skrzyżowanie ulic Pionierów i Portowej, w którym kiedyś znajdowała się szkoła z internatem dla dzieci głuchoniemych, jedna z nielicznych takich w Europie. Dziś w tym miejscu jest skwer, bo budynek spłonął w 1945, a ruiny rozebrano. Spacerownik prowadzi też na cmentarz z I wojny światowej, który ulokowano nad Święcajtami, czy Wyspę Zamkową, na której jest dziś szkoła. Regionaliści zachęcają też do wizyty we wsi Węgielsztyn, gdzie stoi jeden z najstarszych kościołów w okolicy oraz do tartaku w Ogonkach, gdzie w tartaku Teppera powstawały przed II wojna światową jachty i bojery. To właśnie tam zbudowano "Ognistego Ptaka" - bojer, na którym Tepper osiągnął prędkość 170 km/h.

Węgorzewski spacerownik powstaje przy wsparciu finansowym miejscowego samorządu, a jeden ze słupków ufunduje właściciel zakładu kamieniarskiego, który mieści się w dawnej rzeźni. Jak ustalił Łapo w tym miejscu w czasie wojny ulokowano francuskich jeńców. - Jeden z nich zakochał się w węgorzewiance, wziął z nią ślub i wyjechali oboje do Francji - przyznał Łapo.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.