Powstanie Sosnowiecka Grupa Kapitałowa?

  • esosnowiec.pl (Izabela Kieliś)
  • 28-11-2011
  • drukuj
Czy wkrótce w Sosnowcu pojawi się nowa spółka łudząco podobna do istniejącej już Agencji Rozwoju Lokalnego?
Powstanie Sosnowiecka Grupa Kapitałowa?
Mógłby na to wskazywać powstający właśnie projekt uchwały, dotyczącej powołania Sosnowieckiej Grupy Kapitałowej. Niektórzy radni, np. Tomasz Mędrzak, obawiają się, że jest to pretekst do stworzenia kolejnych miejsc pracy dla pewnych osób, a sama spółka wcale nie będzie służyła racjonalizacji kosztów i podejmowanych przez nią działań.

Spółka, jaką miałaby być Sosnowiecka Grupa Kapitałowa, jest związana z powstawaniem w mieście Parku Naukowo – Technologicznego oraz sieci szerokopasmowego dostępu do internetu – dwóch dużych inwestycji dotowanych z funduszy Unii Europejskiej. Projekt uchwały w tej sprawie przygotowuje Artur Wiśniewski, doradca prezydenta Sosnowca (zabierz głos/oceń prezydenta) do spraw gospodarczych. Pomysł ten jednak nie podoba się wszystkim radnym.

– Dotychczas nie dyskutowaliśmy na temat utworzenia SGK, a być może zasadna byłaby rozmowa na temat sensowności powoływania takiej spółki. Sądzę, że warto byłoby sprawdzić, czy nie dublowałaby ona zadań jakie powierzone zostały Agencji Rozwoju Lokalnego – uważa Tomasz Mędrzak, przewodniczący klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości w sosnowieckiej Radzie Miejskiej.

Zdaniem radnego PiS istnieje możliwość, że pomysł na SGK to tylko pretekst do stworzenia miejsc pracy dla pewnej grupy osób, a tym samym generowanie kolejnych kosztów i obciążanie miejskiej kasy. – Póki co mówi się o tym, że w Sosnowieckiej Grupie Kapitałowej zatrudnienie znajdzie siedem osób. A zawsze może się okazać, że z czasem będą potrzebni kolejni pracownicy. Tak jak powiedziałem konieczna jest dyskusja na ten temat, chociaż chyba lepiej byłoby, gdyby sprawa pozostała w fazie projektu – stwierdza Tomasz Mędrzak.

Pomysłodawca SGK Artur Wiśniewski uważa jednak, że sprawa została za bardzo wyolbrzymiona. – Przede wszystkim należy wyjaśnić pewną kwestię. Powołanie nowej spółki w postaci SGK to nie ostateczność, a jedynie pewna opcja; zaplecze na wypadek, gdyby nie udało nam się wyłonić firmy zarządzającej Parkiem Naukowo – Technologicznym. Pierwszy przetarg jest w fazie projektu, jego przeprowadzenie planowane jest na przełom I i II kwartału przyszłego roku – uspokaja doradca prezydenta.

– Dopiero jeśli w ten sposób nie wyłonimy firmy, wtedy miasto jest zobligowane do powołania własnej spółki. Uchwała to swego rodzaju zabezpieczenie się na taką ewentualność – dodaje.

Gdyby jednak SGK musiała powstać, zajęłaby się takimi zadaniami w ramach Parku Naukowo – Technologicznego, jak np. kwestia wynajmu i zarządzania nieruchomościami. – To w pierwszym etapie działalności. Następnie byłaby jednostką wspomagającą przedsiębiorców w kwestiach szkoleniowo – marketingowych. Podobnie obsługiwałaby sieć szerokopasmowego internetu pod względem działań komercyjnych. Docelowo spółka miałaby za zadanie koordynację szeroko pojętego marketingu korporacyjnego w obrębie miasta – wylicza Artur Wiśniewski.

Zapewnia też, że koszt działalności spółki nie miałby być szczególnie duży. – Byłaby to spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, z jednoosobowym zarządem. Oprócz tego zatrudniony byłby m.in. specjalista do spraw marketingu i rada programowa. Maksymalnie siedem osób. Kapitał zakładowy wyniósłby 200 tys. zł – informuje Artur Wiśniewski.

Doradca prezydenta nie ukrywa, że w jego opinii powołanie spółki byłoby korzystniejsze dla miasta niż firma zewnętrzna. – Jednakże tak jak powiedziałem, w pierwszej kolejności musimy liczyć na przetarg. Był to jeden z punktów, który pojawił się we wniosku o dofinansowanie projektów z Unii, toteż obligatoryjnie musi zostać przeprowadzony – podkreśla Wiśniewski. Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE