Pożegnanie z fotoradarami w Sosnowcu

  • esosnowiec.pl (Piotr Celej)
  • 01-02-2013
  • drukuj
Trwająca wojna o zasadność funkcjonowania fotoradarów w Polsce, nie dotyczy Sosnowca.
Pożegnanie z fotoradarami w Sosnowcu

Kierowcy poruszający się po mieście nie mają się czego obawiać - sosnowiecki magistrat zdemontował właśnie wszystkie cztery maszty na stacjonarne fotoradary, które od kilku lat były zamontowane przy ul. Orląt Lwowskich, Wojska Polskiego, Piłsudskiego i 11 Listopada. Nowych urządzeń nie będzie, bo policja ich nie chce, więc piraci drogowi nie mają się czego obawiać.

W lipcu ubiegłego roku Główny Inspektorat Transportu Drogowego ujawnił lokalizację 300 nowych fotoradarów, które zostały zamontowane w całym kraju.

Z tej puli dwadzieścia dwa urządzenia stanęły w województwie śląskim w tym pięć na Zagłębiowskich drogach: w Będzinie, Zawierciu, Bolesławiu, Siewierzu oraz Karsowie. Żaden z nich nie został zamontowany za to w Sosnowcu, przez który przebiegają dwie krajowe drogi, a ruch pomiędzy „wylotówką" z miasta a centrum aglomeracji ma największe natężenie w kraju.

Czytaj też: Jest projekt zmian ws. fotoradarów

Miasto co prawda dysponowało czterema masztami na stacjonarne urządzenia, do których okresowo trafiał fotoradar z Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach, ale z końcem roku maszty zostały zdemontowane. Dlaczego?

- Odpowiedź jest prosta: Główny Inspektorat Transportu Drogowego, który z mocy prawa przejął administrowanie tego typu infrastrukturą, nie był zainteresowany przejęciem naszych masztów. Dlatego wszystkie zostały zdemontowane - stwierdza Rafał Łysy, naczelnik Wydziału Informacji i Promocji Miasta Urzędu Miejskiego w Sosnowcu. - Na chwilę obecną nie mamy ze strony GITD informacji o tym, że będą w mieście stawiane nowe słupy.

Dlaczego tak się stało? Inspektorat odpowiada, że nie był nimi zainteresowany bo...były zasilane przez akumulatory.

- Urząd Miejski w Sosnowcu zwrócił się do nas z prośbą o przejęcie przez Inspekcję 4 obudów na stacjonarne urządzenia rejestrujące. W toku prowadzonych działań ustalono, że maszty te są zasilane z akumulatorów 12 V. Taki rodzaj zasilania nie daje gwarancji ich pełnego wykorzystania w systemie automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym, funkcjonującym w trybie całodobowym. W związku z powyższym udzielono odpowiedzi odmownej - stwierdził Łukasz Majchrzak z Wydziału Analiz Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym GITD.

Dodał także, że aktualnie w Inspektoracie prowadzone są analizy, mające na celu wskazanie miejsc do instalacji 100 kolejnych, stacjonarnych urządzeń rejestrujących. - Prace w tym zakresie są w toku i ostateczna lista lokalizacji nie jest jeszcze znana.

Zatem w praktyce kierowcy przemieszczający się przez Sosnowiec mogą niemal bezkarnie przekraczać prędkość, także w tym miejscach, gdzie do tej pory stał na straży słup fotoradarowy. Nie ma się także czego obawiać ze strony sosnowieckiej straży miejskiej. Formacja nie dysponuje swoim urządzeniem do fotograficznego dokumentowania łamania prędkości i nie zanosi się, aby w przyszłości miała go zakupić.

Sosnowiecka policja twierdzi, że od momentu likwidacji masztów upłynęło zbyt mało czasu, aby jednoznacznie określić czy zagrożenie w ruchu drogowym w ich pobliżu jest większe lub mniejsze. - Wiemy natomiast, że kierowcy nawet nie wiedzą, że słupy zostały zlikwidowane i w ich okolicy nadal odruchowo naciskają pedał hamulca - stwierdza podinsp. Henryk Kot, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Sosnowcu.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.