Poznań: Chcą chronić kulinarne dziedzictwo Wielkopolski

• Ocalenie od zapomnienia a także propagowanie kuchni poznańskiej i wielkopolskiej – taki cel przyświeca Poznańskiemu Klubowi Biesiadników.
• Zrzesza on m.in. szefów kuchni i właścicieli lokali gastronomicznych stolicy Wielkopolski.
Poznań: Chcą chronić kulinarne dziedzictwo Wielkopolski
Poznań jest kojarzony przede wszystkim z rogalem świętomarcińskim (fot.wikipedia.org/Radomil)

Zdaniem współtwórcy przedsięwzięcia - dziennikarza i krytyka kulinarnego Juliusza Podolskiego - bez odpowiednich zabiegów, smakołyki lokalnej kuchni znikną ze świadomości poznaniaków i Wielkopolan, a także z menu restauracji.

Klub przygotowuje się do stworzenia przewodnika po daniach kuchni wielkopolskiej i lokalach gastronomicznych, które je serwują.

"Poznań jest kojarzony z rogalem świętomarcińskim, z pyrami z gzikiem (danie z ziemniaków i sera twarogowego - red.), z gęsią, może czasem z kaczką. Zapominamy już jednak, czym jest szneka z glancem, co to jest bambrzok, szare kluchy, pyry deptane, parzybroda czy wreszcie fałszywy zając, czyli coś, co w każdej innej kuchni jest nazywany pieczenią rzymską" - powiedział Podolski.

Plany klubu obejmują też szereg innych działań mających na celu promowanie, pielęgnowanie i podkreślanie kulinarnego patriotyzmu lokalnego. W restauracjach biorących udział w przedsięwzięciu odtwarzane będą zapomniane, lokalne potrawy.

Czytaj też: Kiełbasa biała parzona wielkopolska z unijnym certyfikatem

"Nasza kuchnia to setki dań, często już zapomnianych. Bardzo dużo z nich było robionych lokalnie, nawet w obrębie jednej wsi. Naszą ambicją jest, by te zapomniane potrawy odtwarzać; na zasadzie promocji, ale także zabawy" - powiedział właściciel jednej z restauracji serwującej dania kuchni mieszczańskiej, dworskiej, poznańskiej i wielkopolskiej, Piotr Michalski.

"W naszej restauracji o kuchnię lokalną pytają przede wszystkim goście z zagranicy lub poznaniacy przyprowadzający swoich zagranicznych gości. Z żalem stwierdzam, że my wciąż wolimy dania kuchni azjatyckiej, greckiej czy włoskiej" - dodał.

Do tej pory Poznański Klub Biesiadników zorganizował w stolicy Wielkopolski m.in. dzień chruścików i dzień twarogu; w najbliższy weekend, przy okazji dnia babci i dnia dziadka zaprasza na przedsięwzięcie "Kuchnia łączy pokolenia".

"Myśl przewodnia, jaka nam towarzyszy to: zabierz babcię i dziadka do restauracji na tradycyjne jadło wielkopolskie lub zabierz wnuka i pokaż mu, że hamburger jest dobry, ale karkówka z tłuczonymi ziemniakami i kapustą czy rumsztyk wołowy są tak samo pyszne" - powiedział Podolski.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE