Poznań: nowe pomysły na zagospodarowanie miejskich fortów

Poznańskie forty cieszą się popularnością nie tylko wśród miłośników historii. Co pewien czas pojawiają się nowe pomysły na ich zagospodarowanie. Inicjatorzy zmian twierdzą, że forty nie muszą być wyłącznie muzeami, ale mogą być np. klubami i dyskotekami.
Poznań: nowe pomysły na zagospodarowanie miejskich fortów
Nietoperze upodobały sobie miejskie fortyfikacje w Poznaniu (fot. katowice.rdos.gov.pl)

• Grupa młodych poznaniaków chce zaadaptować jeden z tamtejszych fortów. Zbiera na ten cel fundusze za pośrednictwem platformy polakpotrafi.pl. 

• Z podobną inicjatywą wyszedł w kwietniu miejski radny PiS Michał Boruczkowski, który Fort Va na Piątkowie chciał zaadoptować na dyskotekę. 

• Pomysł radnego nie spotkał się jednak z aprobatą władz miejskich. Wskazały one, że jego realizacja mogłaby być uciążliwa dla zamieszkujących fortyfikacje nietoperzy.

 

Długa historia miejskich fortyfikacji

Już za czasów pierwszych władców Polski Poznań był jednym z najlepiej ufortyfikowanych grodów. Także powstałe w XIII w. miasto szybko zostało otoczono murami, uzupełnionymi drugim pierścieniem umocnień w XV w. Straciły one swoje znaczenie w XVII w., w związku z rozwojem artylerii. Poznań ponownie został zamknięty w murach twierdzy w XIX w. - pod pruskim zaborem. Zaważyło o tym strategiczne położenie stolicy Wielkopolski pomiędzy Berlinem a Rosją. Największym fortem był Fort Winiary, dziś nazywany Cytadelą. Obecnie jest to największy park miejski o powierzchni ok. 100 ha.

Fortyfikacje rozbudowywano konsekwentnie do końca XIX w. Czas próby dla Poznania nastąpił w 1945 r., kiedy to w poznańskich fortyfikacjach przed wojskami sowieckimi bronili się Niemcy. Obecnie, pozostałości po twierdzy, w tym poszczególne forty i schrony, stanową jedną z atrakcji turystycznych, którą władze Poznania od lat starają się promować. Coraz częściej jednak ze swoimi inicjatywami wychodzą sami mieszkańcy, którzy poza historią widzą w tych obiektach miejsce dla np. kawiarni, hotelu, wydarzeń kulturalnych.

Studenci mają pomysł na schron. I zbierają pieniądze 

Swój pomysł na adaptację fortu ma m.in. grupa młodych ludzi, prowadzących obecnie zbiórkę na ten cel za pośrednictwem platformy polakpotrafi.pl. Jak wyjaśnia student poznańskiego Uniwersytetu Ekonomicznego Michał Plis, "chcielibyśmy, by niszczejący przez ostatnie 25 lat schron, mógł tętnić życiem i służyć mieszkańcom".

Odrestaurowany obiekt miałby służyć mieszkańcom nie tylko jako "wspaniały zabytek, pozostałość po II Wojnie Światowej", ale także jako miejsce kultury, otwarte na różne inicjatywy w tym koncerty, czy wernisaże.

- Chcielibyśmy, żeby schron wtopił się w miasto, jako integralna jego część i stał się jego dumą - podkreślił Plis.

Dwupiętrowy schron w centrum miasta powstał w 1944 r. na rozkaz funkcjonariuszy III Rzeszy. "Po wojnie mieściła się w nim siedziba ochrony węzła kolejowego. Następnie, po transformacji w 1990 r., aż do momentu, w którym go odkryliśmy - stał opuszczony. Kiedy dostaliśmy się do środka, w kwietniu 2015 r., zastaliśmy na miejscu wiele autentycznych dokumentów i urządzeń" - mówił Plis.

Radny chciał dyskoteki, ale nie przekonał władz miasta

Z podobną inicjatywą wyszedł w kwietniu miejski radny PiS Michał Boruczkowski, który Fort Va na Piątkowie chciał zaadoptować na dyskotekę. Argumentował, że w okolicach kampusu na Morasku brak takiego miejsca dla studentów.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE