Prezydent Zielonej Góry o straży miejskiej: moim zamiarem nie była likwidacja formacji

• Strażnicy nie stracą pracy, lecz zostaną skierowani do wykonywania innych obowiązków?
• Trwają prace przygotowawcze nad rozwiązaniem tego problemu – mówi prezydent Janusz Kubicki.
•  Służba porządkowa ma wzmocnić magistrat w zakresie kontroli porządku w mieście.
Prezydent Zielonej Góry o straży miejskiej: moim zamiarem nie była likwidacja formacji
Straż miejska w Zielonej Górze zalicza ostatnio wpadkę za wpadką. (Fot. : mswia.gov.pl).

Łatwiej zapowiedzieć niż wykonać – tak można podsumować sytuację, jaka zapanowała w Zielonej Górze po tym, jak prezydent Janusz Kubicki zapowiedział zawieszenie tamtejszej Straży Miejskiej. Zawieszenie, gdyż na likwidację nie pozwala mu ustawa o strażach gminnych (art. 4 tej ustawy mówi o tym, że rozwiązać formację może rada gminy "po zasięgnięciu opinii właściwego terytorialnie komendanta wojewódzkiego (Stołecznego) Policji”. Zapytany przez nas o tę sprawę prezydent Kubicki zaprzeczył zresztą, aby nosił się z tak radykalnym pomysłem.

– Zamiarem moim nie była likwidacja samej formacji, lecz zmiana, czy też przeniesienie pracowników Straży Miejskiej. W Zielonej Górze Straż Miejska nie jest samodzielną jednostką organizacyjną. Jest jedną z komórek organizacyjnych Urzędu Miasta – napisał w odpowiedzi na nasze pytania (inaczej mówił dla TVN24, której to stacji powiedział: „Myślę, że nie warto utrzymywać tej formacji. Będę chciał ją zlikwidować”).

Zapytaliśmy również Janusza Kubickiego o to, co stanie się z funkcjonariuszami obecnej Straży Miejskiej. Zostaną zwolnieni, czy przejdą do nowej formacji, której powstanie prezydent Zielonej Góry zapowiedział? Chcieliśmy się ponadto dowiedzieć, na jakiej podstawie prawnej zostanie ona utworzona i jakie będzie miała kompetencje.

– Aktualnie trwają prace przygotowawcze nad rozwiązaniem tego problemu, m.in. powołaniem służby porządkowej, która wzmocni komórki organizacyjne urzędu w zakresie kontroli porządku w mieście. O strukturach będę decydował w dalszej kolejności – napisał nam w odpowiedzi prezydent.

Przypomnijmy, że straż miejska w Zielonej Górze od dłuższego już czasu zalicza wpadkę za wpadką. Prezydent już kilka lat temu publicznie mówił, że nie jest zadowolony z efektów pracy funkcjonariuszy, ale prawdziwe kłopoty rozpoczęły się kilka tygodni temu, gdy komendant tej formacji został zatrzymany przez policję, prowadząc samochód na podwójnym gazie. Jakby tego było mało, jeden z mieszkańców upublicznił kompromitujące strażników filmiki – na jednym z nich zarejestrował, jak strażnicy siedzą w samochodzie i grają sobie na telefonach, na drugim z kolei widać funkcjonariuszy ucinających sobie drzemkę w samochodzie.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE