Program dla Śląska: Górnicy nie ufają PO-PSL

Będziemy surowymi recenzentami programu dla Śląska - mówi Wacław Czerkawski, wiceprzewodniczący Związku Zawodowego Górników w Polsce.
Program dla Śląska: Górnicy nie ufają PO-PSL
Obawiamy się, żeby nie doszło do „powtórki z rozrywki”, żebyśmy nagle nie zostali zaskoczeni - mówi Czerkawski (fot. wnp.pl)

Jakie konkluzje płyną z obrad Rady Krajowej Związku Zawodowego Górników w Polsce?

- Rzeczywiście, w czwartek 25 czerwca obradowała Rada Krajowa ZZGwP. Omawiano bieżącą sytuację w górnictwie oraz efekty porozumienia zawartego 17 stycznia br. ze stroną rządową.

Główny nacisk położono na brak tzw. programu dla Śląska, który przecież miał być tworzony razem ze stroną społeczną. Tymczasem dowiedzieliśmy się, że taki program ma zostać zaprezentowany w przyszłym tygodniu w Katowicach podczas wyjazdowego posiedzenia rządu.

I co?

- Jak to co?! Największe pretensje mamy o to, że będzie się znowu mówiło o nas bez nas!

Obawiamy się, żeby nie doszło do „powtórki z rozrywki”, żebyśmy nagle nie zostali zaskoczeni - tak, jak to było na początku roku, kiedy rząd PO-PSL chciał likwidować kopalnie Kompanii Węglowej.

Na pewno będziemy surowymi recenzentami tego programu dla Śląska. I jesteśmy przygotowani na podjęcie wszelkich działań, gdyby ten program dla Śląska nie spełniał nadziei ludzi w regionie, albo wręcz miał pogłębić regres tu panujący w związku z bardzo trudną sytuacją w górnictwie.

W kopalniach rośnie nerwowość...

- Zgadza się. Trudno, żeby nie rosła! Mamy wielkie obawy co do dalszych losów kopalń, dla których do dziś nie ma inwestora.
Mam na myśli kopalnie Brzeszcze i Makoszowy. Przez to sytuacja staje się tam coraz to bardziej napięta. Mimo całkiem dobrych rezultatów osiąganych w kopalni Makoszowy.

Niestety konkretne decyzje co do przyszłości tych kopalń przesuwane są z miesiąca na miesiąc.

Budzi to u nas coraz większy niepokój oraz coraz większe podenerwowanie wśród załóg.

Rozmawiał: Jerzy Dudała

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Jeszcze tylko górnictwo, kolejnictwo, poczta i spółki komunalne, jak te firmy będą działać
na zasadach jakie obowiązują inne prywatne firmy, to będzie w Polsce prawdziwy koniec
komunizmu. Będzie jeden lub dwa związki zawodowe, które będą działać na poprawę
pracy w zakładach,
...a nie jak teraz jest, że chcą przejąć władzę w kraju i najlepiej nic nie robić, a niech inni się składają na ich przerost zatrudnienia itd. rozwiń

anty górnick , 2015-06-25 15:22:52 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE