Przejście graniczne w Grzechotkach czeka na kibiców

Zielone pasy odpraw oznaczone tablicami Euro2012, zwiększona obsada celników, wcześniejsze anonsowanie przyjazdów grup zorganizowanych - to wszystko ma ułatwić kibicom przekraczanie w czasie mistrzostw w piłce nożnej polsko-rosyjskiej granicy w Grzechotkach.
Przejście graniczne w Grzechotkach czeka na kibiców

W poniedziałek, na 11 dni przed rozpoczęciem Euro, ruch w Grzechotkach jest umiarkowany. Według celników rano w ciągu trzech godzin granicę przekroczyło 300 samochodów wjeżdżających do Polski, a przeciętnie w ciągu 12 godzin celnicy odprawiają 1 tys. aut.

Grzechotki to największe i najnowocześniejsze przejście na polsko-rosyjskiej granicy; jest tu 9 pasów na wjazd do Polski, mimo iż samochody cały czas dojeżdżają do odpraw granicznych, to są sprawnie obsługiwane i nie tworzą się kolejki.

Kibiców także już widać, bo niektóre z polskich aut mają zatknięte za szyby biało-czerwone flagi. Na przejściu i drodze dojazdowej nr 22 prace porządkowe idą pełną parą. Trwa koszenie poboczy drogi i trawników, odświeżane są tablice informacyjne.

Jak powiedział szef celników w Grzechotkach Mirosław Rogulski, służby są w pełnej gotowości i czekają na kibiców zdążających na rozgrywki piłkarskie. Pierwszy sprawdzian warmińsko-mazurskich służb granicznych nastąpi już w dniu inauguracji mistrzostw - 8 czerwca, bo wówczas rosyjscy kibice będą jechać do Wrocławia, gdzie ich drużyna rozegra swój pierwszy mecz grupowy z reprezentacją Czech.

Służby graniczne oceniają, że przez Grzechotki z Obwodu Kalinigradzkiego przyjedzie do Polski kilkanaście tysięcy kibiców. Będą to głównie grupy zorganizowane przyjeżdżające autokarami, ale część kibiców będzie wjeżdżać także swoimi prywatnymi osobowymi autami.

"Zakładamy, że nawet jeśli Rosjanin nie kupił biletu wstępu na stadion, to i tak może przyjechać do Polski, by kibicować swojej drużynie w strefach kibica w Gdańsku, Elblągu, Warszawie, a być może nawet w przygranicznym Braniewie, bo tam także zorganizowano na miejscowym stadionie taką strefę. Ludzie chcą poczuć klimat i atmosferę rozgrywek sportowych"- podkreślił Rogulski.

Wjeżdżający z Obwodu Kalinigradzkiego autami osobowymi mają do dyspozycji 3 pasy zielone, gdzie stosuje się uproszczone procedury odpraw; podróżny deklaruje, że nie ma towarów do oclenia. Autokary także mogą przekraczać granicę dwoma zielonymi korytarzami.

Według służb celnych gdy autobusów będzie na przejściu dużo i pasy dla nich nie będą wystarczały, to mogą być one skierowane na wielki plac dla tirów, gdzie dodatkowi celnicy będą odprawiać podróżnych. Pomocny może okazać się system e-booking czy wcześniejsze anonsowanie wjazdu grupy zorganizowanej i podanie drogą mailową danych osobowych podróżnych, co pozwoli na wcześniejszą weryfikację i skrócenie czasu odpraw.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.