Przez lata przepłacali za bilety

  • Przegląd prasy/Gazeta Wrocławska
  • 17-07-2010
  • drukuj
Mieszkańcy Wołowa nagle dowiedzieli się w kasach PKP, że mieszkają o kilometr bliżej Wrocławia niż wmawiano im przez lata. Wrocław o 5 km przybliżył się do Warszawy, o dwa do Krakowa i o trzy – do Katowic. Oborniki Śląskie oddaliły się za to od Wrocławia o dwa kilometry.
Przez lata przepłacali za bilety

Odległości między miastami PKP zmieniły nagle w tym tygodniu. Nakazały to Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz Urząd Transportu Kolejowego. O poprawki przez cztery lata zabiegali działacze Stowarzyszenia Zielone Mazowsze. Powód? Mierząc odległości kilkadziesiąt lat temu, kolejarze je zaokrąglali. I raczej zawyżali, niż zaniżali wyniki – informuje „Gazeta Wrocławska”.

Ludzie przepłacali za bilety. Od lat 60. obowiązuje wykaz odległości taryfowych, którym posługiwali się konduktorzy w pociągach czy panie w kasach na dworcach. A to, co tam było zapisane, nie zgadzało się z faktyczną odległością pokonywaną przez pociągi. Takich absurdów sprzed lat jest na kolei więcej, np. każdy pociąg w Polsce, zanim wyruszy w trasę, musi przejść próby hamulca. Całym składem wtedy szarpie, a ludziom się wydaje, że ktoś się spóźnił.

UOKiK i UTK nakazały zmodyfikować cały system i dostosować go do prawdziwych odległości. Zmian wkrótce może być znacznie więcej. Kolejarze na nowo zmierzyli już każdą trasę i teraz dane muszą wprowadzić do swoich tabelek.

Zmieniają się też ceny niektórych biletów, zależne przecież od odległości między stacjami. Pasażerowie, którzy kupują bilet miesięczny na trasie Wrocław Główny – Wołów, zaoszczędzą teraz 30 zł miesięcznie. Po całym roku w portfelu zostanie im aż 360 zł – podaje „Gazeta Wroclawska”.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.