Ratownicy z Mazur w oryginalnych mundurach

Ratownicy wodni z Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego wyposażyli się w wyjściowe mundury z dystynkcjami.
Ratownicy z Mazur w oryginalnych mundurach
fot. mopr.com.pl

Jak powiedział prezes MOPR Zbigniew Kurowicki, uchwałę o wprowadzeniu własnego wzoru galowego umundurowania i dystynkcji podjął pod koniec ubiegłego roku zarząd tej organizacji. Na razie zakupiono służbowe mundury dla ponad 30 z 271 ratowników, którzy dbają o bezpieczeństwo wodniaków pływających na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich.

Dotychczas mazurskich ratowników obowiązywały jedynie stroje robocze, zbliżone wyglądem do tych, jakie noszą ratownicy WOPR w całym kraju; charakterystyczne czerwone spodnie, podkoszulki, polary lub kurtki z napisem i emblematami służby ratowniczej.

Galowe mundury, które wprowadzono przed tegorocznym sezonem, przypominają umundurowanie marynarzy żeglugi. Na białej czapce oficerskiej umieszczono kotwicę admiralicji z krzyżem maltańskim i złotą liną w kształcie litery S, oznaczającą śródlądzie. Mundur ma kolor granatowy, obowiązują spodnie z czerwonymi lampasami i dwurzędowa marynarka. Uzupełnia je biała koszula z haftowanym napisem MOPR na kołnierzyku.

Srebrne dystynkcje wyhaftowane w dolnej części rękawów marynarki są zgodne z pełnioną funkcją - od młodszego ratownika po prezesa. Na lewej piersi przewidziano miejsce na medale, ordery odznaki państwowe i resortowe. Na lewym ramieniu znalazło się logo MOPR, na prawym sponsorów i partnerów organizacji.

Zdaniem prezesa Kurowickiego, takie mundury będą noszone głównie przy oficjalnych okazjach; różnego rodzaju uroczystościach i spotkaniach. Jak podkreślił, ratownicy wodni byli dotąd jedyną organizacją ratowniczą, którą wyróżniały robocze stroje. "Trudno, żeby na państwowej uroczystości występować w koszulce i trampkach. Przecież nawet ochotnicze straże pożarne mają mundury" - powiedział.

Według niego wprowadzenie galowego umundurowania będzie spełniało funkcje wychowawcze. Jak mówił, młodzież garnie się do "takiej formy eleganckiego wyglądu munduru", a noszone dystynkcje i odznaczenia staną się zachętą do ukończenia szkoleń i zdobywania kolejnych funkcji w organizacji.

Kurowicki ocenił w rozmowie z PAP, że elegancki wygląd wpłynie na lepsze postrzeganie MOPR i pokazuje, że istniejąca od 1999 roku organizacja stale się rozwija. "Zaczynaliśmy od kupna łodzi. Potem wyposażaliśmy nasze bazy ratownicze, kupowaliśmy robocze sztormiaki i ubiory termiczne chroniące ratowników w akcji przed wyziębieniem. Teraz, jak już mamy mundury, to myślimy o własnym sztandarze na 20-lecie naszej organizacji" - wyjaśnił.

MOPR przez cały rok odpowiada za bezpieczeństwo wodniaków i turystów na liczącym 150 km Szlaku Wielkich Jezior Mazurskich, od Węgorzewa po Pisz. Jest największą służbą ratownictwa wodnego w tym regionie i pierwszą wyposażoną w mundury.

Roczny budżet tej organizacji wynosi ok. 1,9 mln zł - prawie połowa tej kwoty pochodzi z dotacji od wojewody (na pensje zawodowych ratowników) i samorządów (m.in. inwestycje i remonty sprzętu, paliwo). Resztę ratownicy pozyskują od sponsorów. Zarabiają też na tzw. akcjach technicznych np. wyciąganiu jachtów, które utknęły na mieliźnie czy zabezpieczaniu regat.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.