Rozstrzygnięto Konkurs Szopek Krakowskich

Już po raz 68. rozstrzygnięto Konkurs Szopek Krakowskich, organizowany przez Muzeum Historyczne Miasta Krakowa. W niedzielę w salach muzeum odbyło się uroczyste ogłoszenie wyników, rozdanie dyplomów i otwarcie wystawy pokonkursowej, która potrwa do 27 lutego.

W tym roku jurorzy oceniali 110 szopek. W grupie szopek dużych pierwsze miejsce zajęli: Marek, Renata, Edward i Marek (junior) Markowscy. Wśród szopek średnich najwyżej oceniono pracę Piotra Michalczyka. W grupie szopek małych najpiękniejsza okazała się budowla wykonana przez Macieja Moszewa, a wśród miniaturowych - szopka skonstruowana przez Wiesława Barczewskiego.

Nagrodę specjalną imienia Zofii i Romana Reinfussów otrzymał Dariusz Czyż, a Nagrodę imienia dyrektora Muzeum Historycznego Miasta Krakowa, Jerzego Dobrzyckiego za całokształt twórczości szopkarskiej otrzymał Maciej Moszew.

Zgodnie z tradycją konkurs krakowskich szopek rozpoczyna się w pierwszy czwartek grudnia, kiedy to szopkarze przynoszą swoje arcydzieła, nad którymi pracują niekiedy przez cały rok, pod pomnik Adama Mickiewicza na Rynku Głównym. Po prezentacji, wśród zachwytów krakowian i wśród rozbłysków fleszy aparatów turystów z całego świata, szopkarze przenoszą swe arcydzieła do muzeum, aby ocenili je jurorzy.

Najwyższa ze zgłoszonych w tym roku szopek dochodziła do 5 m. Tradycyjnie krakowskie szopki wykonywane są z kolorowej folii aluminiowej, kartonu, papieru i drewnianych listewek, ale pojawiają się też bardziej wyszukane tworzywa.

Krakowskie szopki nawiązują głównie do gotyckiej i renesansowej architektury Krakowa i tym różnią się od innych na świecie. Niekiedy wiernie ją naśladują, częściej stanowią fantazyjną syntezę elementów Bazyliki Mariackiej, Wieży Ratuszowej, Wawelu czy Sukiennic.

Sceny rodzajowe przy żłóbku także posiadają krakowskie akcenty - obok obowiązkowej Świętej Rodziny tradycyjnymi bohaterami szopek są laleczki w regionalnych strojach, Lajkonik, Smok Wawelski, hejnalista, czasem pojawia się Pan Twardowski, kominiarz, strażak. Figurki są z porcelany, drewna, modeliny i plasteliny, ciasta i kartonu.

Konstruowanie szopek jest domeną krakowian, ale na konkurs przyjeżdżają też szopkarze z innych miast. Szopki są przynoszone przez przedszkolaków, uczniów, studentów, reprezentantów najróżniejszych zawodów, pensjonariuszy domów opieki i emerytów. Niektóre szopki z racji dużych rozmiarów przywożone są na dwukołowych wózkach.

Tradycja szopki krakowskiej wywodzi się z jasełek, które organizowano w okresie Bożego Narodzenia w kościołach. Najstarsze figurki jasełkowe przechowywane w Krakowie pochodzą z XIV w. i znajdują się w kościele św. Andrzeja. Do końca XIX w. wyrobem szopek zajmowali się murarze z krakowskich przedmieść. W czasie świąt chodzili oni z szopkami po domach.

"Tradycja budowania szopek w świecie chrześcijańskim jest bardzo stara. W Krakowie - jak widać po szopkach - Chrystus jakby nie urodził się w ubogiej stajence, lecz w przepysznym pałacu" - podkreśla znawczyni szopek Anna Szałapak, która od lat opiekuje się konkursem z ramienia Muzeum Historycznego Miasta Krakowa.

Konkurs Szopek organizowany jest od 1937 r. Do rywalizacji stanęło wówczas 86 osób. Po przerwie, spowodowanej wybuchem wojny, konkurs wznowiono w 1945 r., kiedy na miejscu zburzonego pomnika Adama Mickiewicza znów pojawili się szopkarze. Od tego czasu konkursy są organizowane nieprzerwanie co rok.

Muzeum Historyczne Miasta Krakowa kupuje niektóre szopki do swej kolekcji. Najstarsza w zbiorach tego muzeum jest szopka Michała Ezenekiera z ok. 1900 r.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.