RPD: Kolenie i obozy dla dzieci coraz bezpieczniejsze

Kolonie i obozy nie stanowią niebezpieczeństwa dla dzieci - to główny wniosek z kontroli, jaką w wakacje w 139 miejscach przeprowadzili pracownicy Biura Rzecznika Praw Dziecka. W porównaniu do roku ubiegłego zmalała liczba wychowawców nieposiadających odpowiednich dokumentów.
RPD: Kolenie i obozy dla dzieci coraz bezpieczniejsze
Kontrola wykazała, że kadra na koloniach dbała o odpowiednią organizację wypoczynku, jego atrakcyjność i bezpieczeństwo (fot.fotolia)

Kontrolerzy reprezentujący Rzecznika Praw Dziecka w miejscach wypoczynku najmłodszych sprawdzali m.in. bezpieczeństwo dzieci i stan przestrzegania praw dziecka, kwalifikacje wychowawców i kierowników wypoczynku, jakość prowadzonej przez nich dokumentacji, opiekę medyczną czy żywienie.

W skontrolowanych 139 miejscach wypoczywało 6746 dzieci, w tym 2215 do 10 roku życia i 103 z niepełnosprawnością.

Było lepiej niż przed rokiem

- Zmniejszeniu o połowę w stosunku do roku ubiegłego – z 42 proc. do 21 proc. - uległa liczba kontrolowanego wypoczynku, gdzie kierownicy i wychowawcy nie posiadali informacji z Krajowego Rejestru Karnego lub oświadczeń o niekaralności. Taki wymóg obowiązuje od dwóch lat – mówi Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak.

Kierownicy tłumaczyli braki wyżej wymienionych dokumentów własną niewiedzą lub niedopilnowaniem formalności przez organizatora. Wskazywali również, że nie zawsze mają wpływ na zatrudnienie kadry. Oświadczenia o niekaralności obowiązują nauczycieli czynnych zawodowo, a więc posiadających zaświadczenie o zatrudnieniu w oświacie. Pozostałe osoby powinny posiadać informacje z Krajowego Rejestru Karnego.

W 9 miejscach kontrolowanego wypoczynku kierownicy nie udokumentowali kwalifikacji kadry, natomiast w 22 - nie ustalili i nie przydzielili szczegółowych zakresów czynności dla wychowawców.

We wszystkich kontrolowanych miejscach wypoczynku uczestnicy mieli zapewnioną odpowiednią opiekę medyczną. W większości zatrudniona była pielęgniarka przebywająca codziennie po kilka godzin, a następnie przez resztę doby pełniąca dyżur telefoniczny lub nawet przebywająca przez całą dobę w miejscu zakwaterowania dzieci. W kilku przypadkach zatrudniony był też lekarz. W kontrolowanych miejscach wypoczynku zdarzyło się 11 wypadków z udziałem dzieci, we wszystkich przypadkach udzielono pomocy medycznej i przygotowano dokumentację.

Było właściwe wyżywienie i opieka

Kontrolerzy nie stwierdzili większych nieprawidłowości w procesie żywienia dzieci. Uczestnicy z reguły otrzymywali cztery posiłki dziennie – urozmaicone i dostosowane do potrzeb dzieci. Dzieci miały zagwarantowany stały dostęp do napojów przez cały dzień, była to woda z dystrybutora, woda z sokiem, herbata, kompot.

W większości organizatorami wypoczynku letniego były biura podróży i usług turystycznych - 42 (30 proc.), organizacje pozarządowe 33 (24 proc.), różnego rodzaju instytucje (szkoły, domy kultury, urzędy miast i gmin) 31 (22 proc.), kluby sportowe 26 (19 proc.), parafie i organizacje kościelne 7 (5 proc.)

- Rozmowy z dziećmi potwierdzały, że kierownicy i wychowawcy odpowiednio troszczyli się o uczestników kolonii, gwarantując im przestrzeganie praw. Kadra dbała o odpowiednią organizację wypoczynku, jego atrakcyjność i bezpieczeństwo. W sytuacjach trudnych uczestnicy mogli liczyć na wychowawców i kierowników, którzy pomagali im rozwiązać dany problem – podkreśla Marek Michalak.

Kontrole biura RPD przyniosły dużo bardziej optymistyczne wyniki niż wcześniejsze kontrole NIK i sanepidu. Tamte wykazały bowiem, że organizatorzy niemal jednej trzeciej skontrolowanych kolonii i obozów nie zapewnili uczestnikom odpowiednich warunków zdrowotnych i higieniczno-sanitarnych.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE