Ruszają Opolskie Konfrontacje Teatralne

W ramach 35. Opolskich Konfrontacji Teatralnych "Klasyka Polska" publiczność obejrzy siedem przedstawień konkursowych wybranych spośród 35 zgłoszeń - poinformował dyrektor festiwalu Tomasz Konina. Nowością będzie udział w imprezie teatru lalek.
Ruszają Opolskie Konfrontacje Teatralne

- Spośród 35 zgłoszeń - to b. dużo, bo w ubiegłym roku było ich 18 - wybraliśmy sześć przedstawień. Siódmym jest nasza premiera, 'W małym dworku' Witkacego w reżyserii Igi Gańczarczyk - powiedział dyrektor festiwalu i opolskiego Teatru im. Jana Kochanowskiego, Tomasz Konina. Festiwal rozpocznie się 23, a zakończy 30 kwietnia.

Według dyrektora, w repertuarze tegorocznych konfrontacji znalazły się zarówno klasyczne spektakle bazujące na tekstach teatralnych, jak i przedstawienia bardziej eksperymentalne - takie jak "Ziemia obiecana" według Reymonta w reż. Jana Klaty w wykonaniu Teatru Polskiego we Wrocławiu.

W programie imprezy znalazły się też: "Szewcy" Witkacego w reż. Piotra Ratajczaka z Bałtyckiego Teatru Dramatycznego w Koszalinie; "Zemsta" Fredry w reż. Weroniki Szczawińskiej z Teatru im. Szaniawskiego w Wałbrzychu; "Słowacki. 5 dramatów. Rekonstrukcja" w reż. Pawła Wodzińskiego z Teatru Polskiego w Bydgoszczy, oraz "Pijacy" Bohomolca w reż. Barbary Wysockiej z Narodowego Starego Teatru w Krakowie.

Nowością tegorocznych konfrontacji będzie pokazywany w konkursie spektakl teatru lalek. Opolski Teatr Lalki i Aktora im. Alojzego Smolki pokaże adaptację "Iwony księżniczki Burgunda" w reż. Mariana Pecko - przedstawienie, które ma już na koncie nagrody w konkursach teatrów lalek.

Dyrektor Konina nie przypomina sobie, żeby w konkursie opolskiego festiwalu starował kiedykolwiek teatr lalek. - Myślę sobie, że wielkość spektaklu ani forma nie ma znaczenia. Jeśli jest dobry, to wiadomo, że jego miejsce jest na festiwalu. To na pewno urozmaicenie programu, w którym grają wielkie teatry z wielkimi aktorami. Tu mamy powierzchniowo mniejszy teatr, ale świetny spektakl, ze świetnymi aktorami i lalkami - argumentował.

Głównym elementem plakatu tegorocznego festiwalu jest gęś. Ma to nawiązywać do słynnego powiedzenia Mikołaja Reja: "Polacy nie gęsi, iż swój język mają". Innym "gęsim" elementem konfrontacji będzie pozakonkursowy spektakl plenerowy dla najmłodszych. Zespół opolskiego dramatu pokaże nad stawkiem Barlickiego, obok Wieży Piastowskiej, inscenizację tekstu Marii Kownackiej "O Kasi, co gąski zgubiła".

- Pomysł na wychodzenie z festiwalem w plener pojawiał się od kilku lat, w tym roku pomyśleliśmy, że skoro mamy już gąskę, która patronuje konfrontacjom, to przypomnieliśmy sobie o tekście, który miał premierę 60 lat temu tu, w Opolu. To również świetny pomysł, żeby pokazać, że konfrontacje mogą być nie tylko dla dorosłych i że polska literatura dziecięca to też jest polska klasyka - zaznaczył Konina.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE