PARTNER PORTALU
  • BGK

Ruszyło przesłuchanie podejrzanego o spowodowanie katastrofy w Poznaniu

  • PAP/KDS    28 marca 2018 - 11:00
Ruszyło przesłuchanie podejrzanego o spowodowanie katastrofy w Poznaniu
Mężczyzna nadal przebywa w Oddziale Anestezjologii i Intensywnej Terapii. (fot. UM Poznań)

W środę (28.03) rozpoczęło się przesłuchanie Tomasza J. Mężczyzna ma usłyszeć zarzuty w związku z katastrofą kamienicy w Poznaniu.




Przesłuchanie odbywa się w Szpitalu Miejskim im. J. Strusia w Poznaniu. Przed godzina 10. do placówki przyjechał prokurator Łukasz Stanke wraz z policjantką i technikiem, który ma zarejestrować przesłuchanie w formie wideo. Tomasz J. nadal przebywa w Oddziale Anestezjologii i Intensywnej Terapii.

4 marca zawaliła się - prawdopodobnie wskutek wybuchu gazu - część kamienicy na poznańskim Dębcu. W ruinach znaleziono ciała pięciu osób, 21 zostało rannych.

Śledczy potwierdzili, że wybuch mógł być spowodowany celowo, by zatrzeć ślady innego przestępstwa. Prokuratura potwierdziła też, że na jednym ze znalezionych na miejscu zdarzenia ciał "stwierdzono obrażenia, które biegli jednoznacznie określili jako obrażenia zadane przez osoby trzecie (...) w związku z tymi ustaleniami jest uzasadnione podejrzenie, iż ta osoba została zamordowana, a wybuch mógł być konsekwencją ukrycia takiego przestępstwa".

Według mediów, osobą, która najprawdopodobniej zamordowała kobietę i doprowadziła do zawalenia się kamienicy, jest Tomasz J. 15 marca prokuratura potwierdziła, że Tomasz J. ma w śledztwie status podejrzanego, jednak do czasu ogłoszenia mu zarzutów prokuratura nie ujawni ich treści.

43-letni mężczyzna został przywieziony do szpitala godzinę po wybuchu na poznańskim Dębcu. W ciężkim stanie trafił na oddział anestezjologii i intensywnej terapii. Miał poparzenia II i III stopnia na 50 proc. powierzchni skóry: głowy, pleców, rąk. Poparzone miał również drogi oddechowe, a ponadto stłuczone płuco i złamane żebro. Ze względu na obrażenia został wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej, z której lekarze wybudzili go dwa tygodnie temu. Po wybudzeniu Tomasz J. został odłączony od respiratora. We wtorek lekarze wyrazili zgodę na przesłuchanie.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.