Ruszyły ekshumacje na Łączce

Po wielu miesiącach uzgodnień z rodzinami udało się przeprowadzić przetarg i zawrzeć umowę z firmami, dokonają przenosin 194 grobów z tzw. Łączki. Umożliwi to dalsze poszukiwania szczątków Żołnierzy Wyklętych.
Ruszyły ekshumacje na Łączce
Tymczasowe miejsce pamięci w Kwaterze na Łączce (fot.wikipedia.org/Piotr Kononowicz)

Pierwsza część ekshumacji ruszy już od połowy lipca. Na Łączce nadal spoczywa około stu Żołnierzy Wyklętych. Najprawdopodobniej są wśród nich rotmistrz Witold Pilecki i gen. August Fieldorf "Nil" – pisze "Nasz Dziennik".

"IPN chce podzielić prace i nie czekać na przeniesienie wszystkich tych grobów z lat 80." - powiedział gazecie prokurator Marcin Gołębiewicz, naczelnik warszawskiego pionu śledczego IPN.

"Prace na Łączce zostaną wykonane w formie śledztwa prokuratorskiego (...) powołuję ekipę poszukiwawczą, powołuję biegłego z zakresu medycyny sądowej, biegłego antropologa, korzystam ze wsparcia firmy archeologiczno-poszukiwawczej. Potem są przeprowadzane oględziny sądowo-lekarskie szczątków na miejscu w laboratorium polowym, opinie uniwersyteckie, oczywiście kwestia DNA; ten standard mamy wypracowany" - wyjaśnia Gołębiewicz.

Czytaj też: Sowieckie pomniki w Polsce: Symbole komunizmu muszą zniknąć z miast

"Nasz Dziennik" studzi jednak nadmierny entuzjazm, jeśli chodzi o szybkie zakończenie ekshumacji. "Na przeniesienie wszystkich 194 grobów, w których pochowano 343 osoby, a potem - wydobycie wszystkich Żołnierzy Wyklętych, trzeba będzie poczekać ponad rok" - podsumowuje.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.