Samochody i tramwaje bez kolizji

Spośród dwustu kilometrów torów, po których mkną wrocławskie tramwaje, piąta część nie jest wydzielona – szyny tkwią w bruku, po którym jeżdżą również samochody. Powoduje to trudności z trzymaniem się rozkładu jazdy.
Koegzystencję transportu szynowego z ruchem kołowym miasto stara się maksymalnie ograniczać.

Po odliczeniu torów biegnących deptakami, awaryjnych, zjazdów i wyjazdów z zajezdni, długość kłopotliwych, niewydzielonych torowisk zmniejsza się do 28 kilometrów. 

Wydział Inżynierii Miejskiej UM Wrocławia ma plan rozwiązania tego problemu. Niewydzielone torowiska znikną niemal zupełnie, ale ich eliminacja nasili się głównie po roku 2011, gdy będzie już można ocenić wpływ Autostradowej Obwodnicy Wrocławia na natężenie ruchu na poszczególnych arteriach zapewnia wrocławski magistrat.  

Niektóre ulice, na przykład Krupnicza, zostaną całkowicie zamknięte dla ruchu kołowego, na innych wydzielenie torowiska nastąpi kosztem miejsc parkingowych lub przepustowości. Dla 5800 metrów torowisk (niecałe 2,5 % sieci) nie ma na razie rozwiązania – tramwaje muszą jeździć wśród samochodów między innymi na Poniatowskiego, na Słowiańskiej, na Osobowickiej, na Teatralnej oraz na moście Sikorskiego, Trzebnickim, Zwierzynieckim. 
Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.