Samorząd chce upublicznienia spółki

Rada Miasta Jastrzębia-Zdroju zaapelowała w środę do rządu, aby przekształcenia własnościowe Jastrzębskiej Spółki Węglowej były prowadzone tak, by zachować dotychczasowe miejsca pracy, a pieniądze z prywatyzacji przeznaczyć na inwestycje w ramach spółki.
W środę wieczorem radni przyjęli uchwałę w tej sprawie, podczas specjalnej sesji poświęconej sytuacji w JSW. O jej zwołanie wnioskowało 20 radnych z różnych opcji politycznych. Uchwałę poparło 15 z 17 uczestniczących w głosowaniu radnych - poinformowała rzeczniczka jastrzębskiego magistratu Katarzyna Wołczańska.

W uchwale samorządowcy zaapelowali także, by siedzibą JSW pozostało Jastrzębie-Zdrój.

Radni zwrócili również uwagę, że przekształcenia własnościowe w JSW powinny być realizowane zgodnie z zapisami rządowej strategii dla górnictwa węgla kamiennego do 2015 r. Na ten przyjęty w 2007 r. dokument często powołują się związkowcy, argumentując, że prywatyzacja powinna być uzgadniana z partnerami społecznymi.

Strona rządowa zapewnia, że działa zgodnie ze strategią, konsultując przekształcenia ze związkami. Resort skarbu zapewnia ponadto, że planowane wprowadzenie JSW na giełdę nie jest prywatyzacją, a jedynie upublicznieniem tej spółki - państwo ma zachować ponad 50 proc. jej akcji.

W środowej, nadzwyczajnej sesji jastrzębskiej rady uczestniczyli zarówno związkowcy, jak i członkowie zarządu JSW, a także przedstawiciele Ministerstwa Skarbu Państwa. Uchwałę przyjęto po trwającej ponad cztery godziny dyskusji na temat sytuacji w spółce; obie strony sporu przedstawiły podczas niej swoje argumenty.

Wnioskując o zwołanie nadzwyczajnej sesji jastrzębscy radni argumentowali, że zatrudniająca ponad 22 tys. osób Jastrzębska Spółka Węglowa to największy pracodawca w mieście. "Sprawą nas wszystkich jest przyszłość tej firmy" - uznali samorządowcy.

Ze stanowiska radnych cieszą się związkowcy, którzy podkreślają, że apel samorządowców jest zgodny z postulatami strony społecznej.

- Jesteśmy wdzięczni przedstawicielom społeczności lokalnej, że stanęli na takim samym stanowisku jak reprezentanci załogi JSW. To dobitny przykład, że przyszłość spółki jest ważna nie tylko dla jej pracowników, ale dla wszystkich mieszkańców regionu Jastrzębia - skomentował wiceszef Solidarności w JSW Roman Brudziński.

Jego zdaniem, w mieście i okolicach ze spółką bezpośrednio lub pośrednio związanych jest ok. 80-100 tys. osób - górników i pracowników spółek należących do grupy JSW, oraz ich rodzin.

Rozmowy związkowców z JSW z jej zarządem mają zostać wznowione w czwartek w Katowicach. Negocjacje prowadzone są w ramach Wojewódzkiej Komisji Dialogu Społecznego, przy udziale wojewody śląskiego Zygmunta Łukaszczyka.

Związki domagają się gwarancji pracowniczych, podwyżki płac oraz prawnego potwierdzenia, że przygotowany dla załogi spółki pakiet związany z upublicznieniem JSW faktycznie zostanie zrealizowany. Dotychczasowe negocjacje, z udziałem przedstawicieli ministerstw gospodarki i skarbu, nie doprowadziły do porozumienia.

Od środy w kopalniach spółki trwa strajk włoski, który polega na rygorystycznym przestrzeganiu procedur. Spółka zaprzecza, aby spowolniło to pracę kopalń. Na czwartek związkowcy zapowiadali, oprócz strajku włoskiego, także dwugodzinne powstrzymanie się od pracy na każdej zmianie. Zrezygnowali jednak z tej formy protestu, licząc, że nastąpi przełom w rozmowach.

Resort Skarbu Państwa chce, by JSW zadebiutowała na giełdzie 30 czerwca. Aby było to możliwe, potrzebna jest stosowna uchwała ministra gospodarki. Waldemar Pawlak dotychczas nie podjął decyzji w tej sprawie, czekając na porozumienie ze stroną społeczną.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE