Samorządy liczą na Rosjan

Władze miast Braniewa, Bartoszyc i Gołdapi (Warmińsko-mazurskie) leżących przy polsko-rosyjskiej granicy liczą na to, że wejście w życie przepisów o małym ruchu granicznym z Obwodem Kaliningradzkim, ożywi gospodarczo ten obszar.
Samorządy liczą na Rosjan
Już teraz Rosjanie bardzo chętnie robią duże zakupy w sklepach spożywczych i przemysłowych.

Zdaniem wiceburmistrza Braniewa Jerzego Maziarza już teraz w sklepach na terenie miasta słychać wśród klientów język rosyjski nawet częściej, niż język polski. Rosjanie - jak zauważa - kupują artykuły spożywcze, którymi wypełniają całe wózki i kosze; bardzo chętnie kupują kiełbasę, nabiał, słodycze, odzież, oceniając te towary jako dobrej jakości i tanie.

Według wiceburmistrza Rosjanie podróżują także dalej niż tylko po Warmii i Mazurach (oceń działania marszałka). Jeżdżą często do Trójmiasta, a wracając do Kaliningradu robią jeszcze ostatnie zakupy w przygranicznym Gronowie albo właśnie w Braniewie. Zdaniem Maziarza na takie zapotrzebowanie rosyjskich podróżnych odpowiadają polskie firmy. Teraz w Braniewie budowane są kolejne dwa sklepy dyskontowe. Wiceburmistrz wiąże te nowe inwestycje z planowanymi od maja ułatwieniami w ruchu na polsko-rosyjskiej granicy.

- Nasycenie sklepami handlu detalicznego jest już tak duże w Braniewie, że najprawdopodobniej sieci handlowe liczą na nowych klientów z obwodu kaliningradzkiego - powiedział.

Burmistrz Bartoszyc Krzysztof Nałęcz także zauważa ożywienie gospodarcze i rosnące zainteresowanie gruntami uzbrojonymi. Na tych terenach inwestorzy, według niego, chcą budować lub już budują sklepy, by przejąć strumień klientów właśnie z obwodu kaliningradzkiego. Przy drodze wjazdowej do Bartoszyc od strony granicy budowany jest duży sklep spożywczy, dla drugiej działki, będącej własnością osoby fizycznej, została już określona funkcja handlowa.

Nałęcz podkreślił, że miasto także zabiega o poszerzenie swoich granic i włączenie do swego obszaru 45-hektarowego terenu, leżącego w specjalnej strefie ekonomicznej. Władze chcą ten teren uzbroić i pobudować drogi, by obszar przyciągał inwestorów zainteresowanych robieniem interesów z firmami z obwodu kaliningradzkiego.

Burmistrz Gołdapi Marek Miros liczy na ożywienie gospodarcze po tym, gdy umowa o małym ruchu graniczny zacznie już obowiązywać. "Liczę na to, że hurtownie, przedsiębiorstwa będą korzystać z większego ruchu podróżnych między Polską a Rosją"- podkreślił.

Przepisy o małym ruchu granicznym między obwodem kaliningradzkim a częścią Warmii, Mazur i Pomorza mają wejść w życie przed sezonem turystycznym - w maju tego roku.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE