Samozwańczy szeryf wyręcza straż miejską

Nazywają go szeryfem, bo bezwzględnie wymierza sprawiedliwość. Jest surowszy niż straż miejska i działa pod osłoną nocy. Jego metody to spuszczanie powietrza w kołach i przebijanie opon, tym którzy zaparkują w niedozwolonym miejscu.
Samozwańczy szeryf wyręcza straż miejską

 

Samozwańczy szeryf, robiący porządki na katowickim Tysiącleciu jest najbardziej poszukiwaną osobą na osiedlu. Na policję zgłaszają się poszkodowani przez niego mieszkańcy, którzy mają już wszystkiego dosyć.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (3)ZOBACZ WSZYSTKIE

Głąb, który zaparkował jak typowy wieśniak i sprowadził na mieszkańców zagrożenie (tarasując drogę pożarową) powinien się cieszyć, że tylko guma cierpi, a nie jego portfel i dobre imię. I oni mają jeszcze czelność pokazywać twarze w TV i komentować cokolwiek? Powinni dostać nieźle w tylec...... rozwiń

Martens, 2011-01-21 11:53:50 odpowiedz

Jak to zgłaszają? \"Zaparkowałem w niedozwolonym miejscu i ktos mi opone przebił\" ??

tatar, 2011-01-20 15:53:53 odpowiedz

Może to i dobry pomysł dla wsi i metropolii-Szeryf WYRĘCZA straż miejską !Nie wspólnie tylko w pojedynkę !!! Ale JAJA !!!

PEŁEN OPTYMIZMU, 2011-01-20 14:10:31 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE