Sandomierz: można wyciąć drzewa w międzywalu

Świętokrzyski konserwator przyrody wydał w piątek postanowienie uzgadniające decyzję o wycince drzew i krzewów, rosnących w międzywalu Wisły w Sandomierzu.
Sandomierz: można wyciąć drzewa w międzywalu
Zdaniem burmistrza miasta, rośliny blokowały odpływ wody w rzece, co przyczyniło się do ubiegłorocznej powodzi. Część terenu leży w pobliżu chronionych obszarów sieci Natura 2000. O uzgodnienie dokumentu wystąpił do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska (RDOŚ) w Kielcach, Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej (RZGW) w Krakowie - instytucja zarządzająca terenem międzywala. Z kolei o wycinkę drzew zabiegał w RZGW burmistrz Sandomierza, Jerzy Borowski. (Czytaj też: Lubelskie samorządy nieprzygotowane na powódź)

"Wypracowywano dokument w takim brzmieniu, który pozwalałby na uzgodnienie. Decyzja musiała zapaść szybko. Do końca lutego trzeba będzie zakończyć prace, bo od marca rozpoczyna się okres lęgowy ptaków, które zamieszkują znajdujące się na tym terenie obszary chronione" - tłumaczył Regionalny Konserwator Przyrody i wicedyrektor RDOŚ, Jarosław Pajdak.

Jak mówił konserwator, możliwe będzie usunięcie roślin na tych odcinkach międzywala, które nie naruszają chronionego terenu. Chodzi o nieużytkowane przez dłuższy czas łąki, na których wyrosły drzewa i krzewy - na odcinku kilkunastu kilometrów wzdłuż Wisły. "Ingerencja nie będzie możliwa na zbiorowiskach priorytetowych - łęgach olszowych, wierzbowych i topolowych" - dodał wicedyrektor.

W uzasadnieniu decyzji podnoszono konieczność ochrony tych obszarów przed powodzią - rośliny powodowały spiętrzanie się wody w rzece. Burmistrz Sandomierza podkreślił, że wycinka znacznie poprawi bezpieczeństwo powodziowe w okolicach Sandomierza i Tarnobrzega.

W listopadzie ub. roku RDOŚ negatywnie zaopiniowała pierwszy wniosek w tej sprawie. Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska uznał, że dokument RZGW był źle sformułowany, pracowano więc nad nowym.

Chroniony teren to Tarnobrzeska Dolina Wisły. W październiku 2009 r. minister środowiska zgłosił ten obszar do Komisji Europejskiej, jako teren, który w przyszłości mógłby być włączony do Natury 2000. Prawo o ochronie przyrody nakazuje chronić podobne tereny w taki sam sposób, jak obszary Natury 2000.

Sieć Natura 2000 to unijny system obszarów chronionych przyrodniczo. Celem programu jest zachowanie zagrożonych wyginięciem siedlisk przyrodniczych oraz gatunków roślin i zwierząt, ale też typowych siedlisk przyrodniczych, charakterystycznych dla dziewięciu regionów biogeograficznych Europy.

W wyniku ubiegłorocznej powodzi w Sandomierzu zostało zalanych 11 km kw. terenu i 820 domów. Z rozlewiska wyłowiono zwłoki pięciu osób Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

W dolinie Wisły w okolicach Sandomierza, z roku na rok ubywa lasów łegowych bo wycinka trwa od kiedy pamietam(jestem mieszkańcem a w zasadzie bylem, prawobrzeżnej części Sandomierza). Moim zdaniem twierdzenie że drzewa spowodowały spiętrzenie się wody to nieco pokrętna logika. Jeśli wytniemy wszystk...ie drzewa to trzeba będzie postawić betonowe wały odporne na podmywanie a tego na pewno nikt nie zrobi. Natepny krok to wybic zwierzeta ktore moga zrobic dziurę w wale. Ptakow bez drzew nie berdzie wiec wzrośnie liczba gryzoni. Na upartego mozna domniemac ze bóbr też moze zrobić dziure itd itp. A zastanawia mnie po jakiego ch.. mamy zbiornik retencyjny w machowie skoro nie jest uzywany do tego celu? Kasa, kasa, kasa... rozwiń

bóbr, 2011-02-02 13:44:13 odpowiedz

Dlaczego do samorządów pchaja się dyletanci, ignoranci, i zwykłe barany. Dlaczego nie widzi się, ze wine za powodzie ponoszą melioranci, projektanci zbyt blisko koryta wałów, politycy za brak inwestycji w poldery i zbiorniki retencyjne. Gdyby głupota bolała to większoiść z was samorządowców musiałab...y wyć z bólu rozwiń

india, 2011-01-30 21:03:03 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE