Sejmowe komisje pracowały nad projektem ustawy o innowacyjności

Ulgi podatkowe i ułatwienia dla firm prowadzących działalność badawczo-rozwojową znalazły się w projekcie tzw. małej ustawy o innowacyjności. W czwartek sejmowe komisje zakończyły prace nad projektem; proponują kilka poprawek.
Sejmowe komisje pracowały nad projektem ustawy o innowacyjności
Wymaganie innowacyjności moźe być trudne do zrealizowania dla polskich samorządów (fot.fotolia)

Projekt nowelizacji niektórych ustaw określających warunki prowadzenia działalności innowacyjnej, przygotowany przez resort nauki, wprowadza system instrumentów premiujących i zachęcających do podejmowania działalności innowacyjnej.

Projektem zajmowały się połączone komisje: Finansów Publicznych, a także Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii oraz Edukacji, Nauki i Młodzieży. Na czwartkowym posiedzeniu komisje zdecydowały, że zaproponują do ustawy poprawki.

Jedna z nich usuwa przepisy, które przesądzały, że ulga podatkowa na badania i rozwój stanowi dozwoloną pomoc publiczną - podsumował na posiedzeniu komisji Marcin Horała (PiS).

Jak tłumaczył powodowało to związane ze stosowaniem dozwolonej pomocy publicznej implikacje, "tymczasem analiza pokazuje, że takie rozwiązania podatkowe są stosowane w różnych krajach Unii Europejskiej, i nie są traktowane jako dozwolona pomoc publiczna".

Komisje zaproponują też inną zmianę, dotyczącą dotacji przyznanej jednostkom naukowym na utrzymanie potencjału badawczego. Dwa proc. tych środków jednostki będą musiały przeznaczać na finansowanie działań związanych z komercjalizacją wyników badań naukowych i prac rozwojowych. Wcześniej w projekcie ustawy proponowano 0,5 proc.

Inna poprawka przewiduje możliwość wspierania polskich technologii środowiskowych (w kraju i za granicą) przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. "Obecnie w zakres ten wchodzi przede wszystkim program GreenEvo, którego podstawowym celem jest wspieranie aktywności międzynarodowej firm uczestników i eksportu polskich technologii" - zwrócił uwagę Horała. Wyjaśnił, że poprawka związana jest z kontrolą NIK.

Projekt tzw. małej ustawy o innowacyjności zakłada - w przypadku małych i średnich przedsiębiorstw - rozszerzenie listy kosztów podlegających odpisowi o koszty uzyskania patentu. Według autorów nowelizacji rozwiązanie to ma zachęcić małe i średnie firmy do ponoszenia wydatków na uzyskanie patentu. Koszty te są często bardzo wysokie, zwłaszcza w przypadku uzyskiwania ochrony w kilku krajach.

Zgodnie z projektem wzrośnie kwota maksymalnego odliczenia kosztów kwalifikowanych ponoszonych na badania i rozwój. Dla mikroprzedsiębiorców oraz małych i średnich firm odliczenia te będą wynosiły do 50 proc. tych kosztów, a w przypadku dużych firm - do 50 proc. kosztów na poniesione wydatki osobowe - oraz 30 proc. dla pozostałych wydatków związanych z działalnością badawczo-rozwojową.

Poza tym projekt wydłuża z 3 - do 6 lat okres, w jakim przedsiębiorca może odliczyć koszty poniesione na działalność badawczo-rozwojową. Przewiduje również zwrot gotówkowy dla nowo powstających przedsiębiorstw (start-upów) prowadzących działalność B+R.

Przedsiębiorca, który poniósł wydatki na B+R i równocześnie zanotował stratę, mógłby od razu otrzymać zwrot gotówkowy, w wysokości 18 lub 19 proc. potencjalnego, ale niewykorzystanego odliczenia - przewidują projektodawcy.

Zmodyfikowano też procedurę "uwłaszczenia naukowców", czyli nabywania przez nich praw majątkowych do wynalazków. Procedura uwłaszczeniowa (jako opcja) ma być stosowana przez uczelnie wyłącznie wtedy, kiedy naukowiec zgłaszający wyniki badań poinformuje - w formie oświadczenia - o zainteresowaniu uwłaszczeniem. W uzasadnieniu ustawy napisano, że nowy przepis ma zmniejszyć niepotrzebną biurokrację.

Projekt nowelizacji usuwa także ograniczenie czasowe, w jakim twórcom wynalazków przysługiwały udziały w korzyściach z komercjalizacji (obecnie maksymalnie pięć lat).

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE