Śląsk, mapy zagrożeń: Policja liczy na pomoc mieszkańców

• Do końca lutego potrwają prace nad kształtem map.
• Według policji głosy mieszkańców są cenne przy tworzeniu map zagrożeń.
• Policja prosi o pomoc w ich tworzeniu także później, gdy staną się działającym narzędziem informatycznym.
Śląsk, mapy zagrożeń: Policja liczy na pomoc mieszkańców
Mapy mają uwzględniać tzw. siedem podstawowych kategorii przestępstw najdokuczliwszych społecznie (fot.policja.gov.pl)

Głosy mieszkańców są bardzo cenne przy tworzeniu map zagrożeń - uważają przedstawiciele śląskiej policji.

Tworzone z inicjatywy MSWiA mapy zagrożeń mają odzwierciedlać rodzaje i natężenie zagrożeń w terenie oraz poczucie bezpieczeństwa Polaków. Mają wspomagać racjonalne planowanie działań - m.in. lokowanie środków i funkcjonariuszy, ich odpowiednie szkolenie czy podejmowanie decyzji o odtworzeniu lub utworzeniu nowych komisariatów czy posterunków.

Prace nad kształtem i zawartością map trwają od stycznia br. Z dotychczasowych uzgodnień wynika, że przyjmą one formę narzędzia informatycznego z informacjami o stanie bezpieczeństwa. Ponieważ założono, że ważny wpływ na kształt map będą miały opinie mieszkańców, w ostatnich tygodniach policja organizuje w terenie szereg spotkań - określanych jako debaty społeczne.

Czytaj tez: Mapa bezpieczeństwa i porządku publicznego: MSWiA konsultuje zagrożenia w kraju i potrzeby policji

Podczas jednej z takich debat, na którą do śląskiej komendy wojewódzkiej zaproszono dziennikarzy i oficerów prasowych policji z regionu, zastępca komendanta wojewódzkiego policji w Katowicach inspektor Roman Rabsztyn mówił w środę m.in. o wnioskach śląskich policjantów do tego projektu - wynikających z wcześniejszych przedsięwzięć i doświadczeń.

Wiceszef śląskiej komendy wyjaśniał, że choć policja stara się pracować nad przekazywanymi na zewnątrz informacjami (statystyki, analizy, porównania) nieraz okazują się one mało zrozumiałe dla mieszkańców - co niekorzystnie wpływa na ich poczucie bezpieczeństwa. Mapy mają umożliwiać szersze podejście do tematu.

Policja - wskazał Rabsztyn - ze swoimi danymi statystycznymi i analizami, ma włożyć do nowych map "wycinek szerszej perspektywy". Statystyki ze spadającą liczbą zgłaszanych przestępstw czy rosnącą wykrywalnością, mogą bowiem sugerować policjantom świetnie wykonywaną pracę. "Tylko na tę wiedzę trzeba nałożyć sygnał zwrotny, czyli zapytać ludzi, jak oni odbierają tę naszą pracę" - zastrzegł zastępca komendanta wojewódzkiego.

Zobrazował to przykładem, w którym dla mieszkańców najmniejszych miejscowości nieistotne okazują się poprawiające się statystyki dotyczące rozbojów, zgwałceń czy zabójstw, jakich u siebie zupełnie nie doświadczają.

"Dla tych ludzi problemem może być menel, który stoi przed sklepem spożywczym i zaczepia dzieci, które idą tam coś kupić. Ci ludzie oczekują od nas jako od policji, czy generalnie od państwa, aby państwo zapewniło im poczucie bezpieczeństwa, żeby dziecko mogło spokojnie pójść do sklepu" - wskazał Rabsztyn.

To właśnie m.in. takich informacji oczekuje od mieszkańców policja - również w kontekście prac nad mapami zagrożeń. Wymieniając kanały takiego kontaktu inspektor wskazał np. na organizowane do końca lutego przez komendy miejskie i powiatowe lokalne debaty (informacje o nich znajdują się na stronach internetowych komend). Zaakcentował też rolę ponad tysiąca dzielnicowych w województwie, którzy - aby sprawniej kontaktować się z mieszkańcami - otrzymują właśnie służbowe tablety czy smartfony z dostępem do internetu.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE