Śląska Partia Regionalna odpowiada ministrowi: Nie jesteśmy surowcowym zapleczem dla państwa

Śląska Partia Regionalna ostro krytykuje słowa ministra energii Krzysztofa Tchórzewskiego, który zasugerował podczas wizyty w Rudzie Śląskiej 1 grudnia, że samorządy blokują rozwój górnictwa.
Śląska Partia Regionalna odpowiada ministrowi: Nie jesteśmy surowcowym zapleczem dla państwa
Na zdjęciu kopalnia Bielszowice - jedna z czterech kopalń w Rudzie Śląskiej, obecnie wchodząca w skład kopalni Ruda. (fot. PTWP, Michał Oleksy)

• Zdaniem ŚPR władze centralne postrzegają Góry Śląsk jako „zaplecze surowcowe państwa”.

• Dziś minister Tchórzewski ma czelność besztać nas, dając do zrozumienia, że nasza rola w Rzeczypospolitej polegać ma na wykonywaniu dyrektyw z Warszawy – czytamy w oświadczeniu.

• ŚPR chce „wziąć na siebie” samodzielne kreowanie planów rozwoju i ich realizacji dla Śląska.

Minister energii Krzysztof Tchórzewski wskazał na "niefrasobliwość administracji Śląska" polegającej m.in. na uchwalaniu planów zagospodarowania przestrzennego, gdzie pod budownictwo przeznacza się tereny, pod którymi na głębokości 350-400 m znajduje się dobry węgiel. Te słowa wywołały oburzenie samorządowców z woj. śląskiego. Zdecydowany głos w tej sprawie zabrała Śląska Partia Regionalna (powołana w połowie tego roku w wyniku porozumienia Ruchu Autonomii Śląska i Związku Górnośląskiego). ŚPR pisze w oświadczeniu:

- Minister Tchórzewski zaatakował całą społeczność naszego regionu, wytykając nam, że za sprawą naszego przyzwolenia „dziś nic na Śląsku nie ma” - jakby to nie kolejne rządy, lecz uczciwie pracujący mieszkańcy Górnego Śląska, odpowiadali za jego dewastację. W słowach tych skupiła się cała arogancja władz centralnych, odczuwana przez Górnoślązaków od dziesięcioleci.

Zdaniem ŚPR Tchórzewski dał jasno do zrozumienia, że Śląsk postrzegany jest wciąż jako „zaplecze surowcowe państwa, wewnętrzna kolonia, przewidziana do bezwzględnej eksploatacji”.

- Wiemy z doświadczenia, jakie są koszty takiej polityki - ponosimy je bowiem od dawna tu, na miejscu, podczas gdy zyski przez dekady transferowane były do centrali. Rabunkowa gospodarka prowadzona przez władze centralne na Górnym Śląsku, ponoszącym ogromne ofiary na rzecz modernizacji innych regionów, pozostawiła trwałe rany. Ogromnym społecznym wysiłkiem staramy się przezwyciężać jej skutki, korzystając z namiastki samorządności, jaką zapewnia nam polskie prawo. Dziś minister Tchórzewski ma czelność besztać nas, dając do zrozumienia, że nasza rola w Rzeczypospolitej polegać ma na wykonywaniu dyrektyw z Warszawy – czytamy w oświadczeniu ŚPR.

Rząd złożył obietnicę w Brukseli

Minister Tchórzewski zwracał się do górników podczas wizyty w Rudzie Śląskiej 1 grudnia. (fot. PTWP, Michał Oleksy)
Minister Tchórzewski zwracał się do górników podczas wizyty w Rudzie Śląskiej 1 grudnia. (fot. PTWP, Michał Oleksy)

Minister Tchórzewski mówił podczas wystąpienia w Rudzie Śląskiej, że polski rząd powiedział w Brukseli, iż utrzyma wydobycie węgla na obecnym poziomie do 2050 roku. W emocjonalnym wystąpieniu do górników powiedział nawet, że „wyjdzie na dupka”, jeśli tereny na Śląsku, gdzie może być wydobywany węgiel, zostaną przeznaczone np. pod budownictwo.

- Chcę mieć co najmniej dwa miejsca na dobry węgiel i na dobre kopalnie. I będziemy je budować. Tylko dajcie mi miejsce, bo dzisiaj na Śląsku go nie ma – mówił Tchórzewski.

ŚPR pisze, że jeśli rząd chce efektywnego wydobycia węgla, to musi oddać głos przedstawicielom regionu.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Ręczne sterowanie kopalniami? Niech rząd zarządza rynkiem, stymulując aktywność przedsiębiorców, nie wtrącając się do przedsiębiorstw i do miast. Niestety zarządzanie miastami też jest prawdopodobnie chore, bo jak się okazuje nie ma odpowiedzialnych za efekty zarządzania miastem. Prezydent miasta ja...k się okazuje za całość miejskich decyzji też nie odpowiada. Potrzebujemy menedżerskiego zarządzania państwem i gminami, przez odpowiedzialnych menedżerów, odpowiadających przed posłami i przed miejskimi radami obywatelskich przedstawicieli. Jak poseł jest jednocześnie ministrem to normalnie być nie może. Partia też nie bierze odpowiedzialności za losy kopalni, nigdy. rozwiń

w.potega@neostrada.pl, 2017-12-05 09:26:20 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE