PARTNER PORTALU
  • BGK

Śląski biznes liczy na pobudzenie inwestycji i ograniczenie Polski „resortowej”

  • PAP/rs    8 grudnia 2017 - 16:00
Śląski biznes liczy na pobudzenie inwestycji i ograniczenie Polski „resortowej”
W związku ze zmianą na stanowisku premiera, przedsiębiorcy ze Śląska spodziewają się przede wszystkim pobudzenia firm do inwestowania. (Fot. KPRM)

Pobudzenie firm do inwestowania, wzmocnienie współpracy biznesu z nauką, przyspieszenie dużych projektów infrastrukturalnych i likwidacja barier wynikających z tzw. Polski resortowej – to niektóre oczekiwania biznesu, związane z zapowiadaną zmianą na stanowisku premiera.




• - Oczekiwania przedsiębiorców związane z nowym premierem są sformułowane trafnie. Kluczowe, obok ciągłej poprawy szeroko rozumianej infrastruktury, są inwestycje - nie tylko te wielkie, ale również projekty inwestycyjne średnich i małych firm - skomentował w piątek ekonomista z Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach prof. Andrzej Barczak.

• - Sądzę, że Mateusz Morawiecki jako premier będzie gwarantem realizacji założonych celów gospodarczych rządu. Tym samym zmiana szefa rządu powinna być dla gospodarki bardzo pozytywnym impulsem, prowadzącym do zdynamizowania wzrostu gospodarczego - powiedział w piątek prezes Grupy CZH Adam Gorszanów.

Zgodnie z czwartkowymi informacjami, Beatę Szydło zastąpi na stanowisku szefa rządu dotychczasowy wicepremier Mateusz Morawiecki, autor rządowej Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju.

- Oczekiwania przedsiębiorców związane z nowym premierem są sformułowane trafnie. Kluczowe, obok ciągłej poprawy szeroko rozumianej infrastruktury, są inwestycje - nie tylko te wielkie, ale również projekty inwestycyjne średnich i małych firm. Jeżeli ryzyko związane z inwestycjami zostanie znacząco ograniczone, te projekty ruszą i będą napędzać rozwój - skomentował w piątek ekonomista z Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach prof. Andrzej Barczak.

- To ryzyko, obecnie często powstrzymujące inwestycje, często ma charakter niemierzalny, bo subiektywny i intuicyjny. Jeżeli teraz przedsiębiorcy widzą, że na czele rządu staje ekonomista, który zna gospodarkę, mówi językiem zrozumiałym dla biznesu i unika populistycznych haseł - samo to jest czynnikiem ograniczającym subiektywne ryzyko i może pobudzać do inwestycji - ocenił ekonomista, wskazując także na wagę "obiektywnych" czynników ryzyka w sferze stabilności prawa i polityki gospodarczej.

W woj. śląskim jedną z firm, deklarujących zaangażowanie w realizację Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, jest katowicka Grupa CZH, która z firmy wyrosłej w branży hutniczej stała się spółką handlowo-inwestycyjną, zaangażowaną, obok hutnictwa, m.in. w logistyce i ochronie środowiska.

Przedstawiciele Grupy liczą, że premier wywodzący się ze środowiska gospodarczego da poważny impuls do inwestowania, zarówno przez firmy prywatne, jak i spółki z udziałem Skarbu Państwa oraz instytucje takie jak Polski Fundusz Rozwoju czy Agencja Rozwoju Przemysłu.

- Sądzę, że Mateusz Morawiecki jako premier będzie gwarantem realizacji założonych celów gospodarczych rządu. Tym samym zmiana szefa rządu powinna być dla gospodarki bardzo pozytywnym impulsem, prowadzącym do zdynamizowania wzrostu gospodarczego - powiedział w piątek prezes Grupy CZH Adam Gorszanów.

Za kluczowe uznał inwestycje, których pobudzenie - obok wzrostu gospodarczego wynikającego m.in. z konsumpcji, wspieranej np. programem 500 Plus - może przyczynić się do większej dynamiki wzrostu gospodarki.

- Przedsiębiorstwa, zarówno prywatne, jak i te będące w portfelu Skarbu Państwa, zgromadziły niemały kapitał, który wciąż - z różnych przyczyn - nie jest inwestowany w tak szerokim zakresie, w jakim potrzebuje tego polska gospodarka. Jestem przekonany, że premier Morawiecki będzie umiał przekonać biznes do inwestowania, co będzie miało pozytywny wpływ na całą gospodarkę - ocenił Gorszanów.

Wśród obecnie obserwowanych przeszkód dla gospodarki i uruchamiania dużych inwestycji, które może wyeliminować nowy premier, przedstawiciele biznesu wymieniają też m.in. problemy przedsiębiorców związane z tzw. Polską resortową. Wynikają one z tego, iż wiele przedsięwzięć wymaga uzgodnień w wielu różnych obszarach, na styku kilku ministerstw czy instytucji. Tym samym uzyskanie pozytywnych decyzji, uruchamiających inwestycje, trwa czasem nawet kilka lat.







×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.