Stadion będzie, ale kiedy?

Przetarg na budowę białostockiego stadionu został oprotestowany. Miasto będzie musiało wstrzymać się z podpisaniem umowy ze zwycięzcą przetargu, co opóźni budowę stadionu.

Uczestnik przetargu na budowę stadionu jest niezadowolony z jego rozstrzygnięcia. Polsko-irlandzkie konsorcjum w ostatniej chwili złożyło protest.

- Poskarżyli się na to, że ich oferta została odrzucona - mówi Adam Popławski, szef Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Białymstoku. - A odrzuciliśmy ją, bo brakowało zaświadczenia o niekaralności jednego z członków zarządu.

Teraz MOSiR, prowadzący przetarg na białostocki stadion, poinformuje o tym proteście pozostałych uczestników przetargu. W piątek będzie wiadomo, czy jakieś inne firmy zechcą przyłączyć się do niego. A w przyszłym tygodniu protest będzie rozstrzygnięty. Potem wynik można jeszcze zaskarżyć do Krajowej Izby Odwoławczej.

Jeśli tak się stanie, miasto będzie musiało wstrzymać się z podpisaniem umowy ze zwycięzcą przetargu. Jednak magistrat liczy, że uda się to zrobić do końca marca i budowa ruszy.

Przetarg wygrało polsko-francuskie konsorcjum Eiffage. Miasto ma mu zapłacić 156 mln zł brutto. Ta oferta była najtańsza. Stadion ma być gotowy za dwa lata.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE