Strategia rozwoju Gorzowa Wielkopolskiego, prezydent przygotował tzw. raport otwarcia

Wśród głównych założeń strategii rozwoju Gorzowa Wielkopolskiego, jaką przedstawił prezydent miasta Jacek Wójcicki w tzw. raporcie otwarcia znalazło się podniesienie poziomu życia mieszkańców miasta, rozwój gospodarczy i rewitalizacja.
Strategia rozwoju Gorzowa Wielkopolskiego, prezydent przygotował tzw. raport otwarcia
Prezydent Gorzowa Wielkopolskiego Jacek Wójcicki zaprezentował raport otwarcia, który opracował ze współpracownikami i pracownikami magistratu (fot. UM. Gorzów Wlkp.)

"Miasto to ludzie! Chcę, aby nowy Gorzów był miastem zarządzanym w sposób jasny i przejrzysty. Zależy mi na tym, by mieszkańcy mieli możliwość współtworzenia jego charakteru poprzez zwiększenie środków na budżet obywatelski; żeby mogli działać i realizować się m.in. w radach dzielnic. Chcę, aby mieli realny wpływ na rozwój Gorzowa"- powiedział PAP Wójcicki.

Wójcicki (to jego pierwsza kadencja na tym stanowisku) tzw. raport otwarcia, który opracował ze swoimi współpracownikami. Zawiera on ocenę stanu miasta oraz główne założenia strategii zarządzania nim przez najbliższe lata, czyli pomysły na rozwój inwestycji, przemysłu, gospodarki, uporządkowania przestrzeni miejskiej i sprawy związane z polityką transportową, rozwój oświaty, spraw społecznych, kultury, sportu i turystyki.

Gorzów porównuje się z innymi

Raport zawiera główne wskaźniki ekonomiczne dot. sytuacji Gorzowa Wlkp. i porównanie ich z takimi miastami jak Rzeszów, Olsztyn, Opole i Zielona Góra. Informacja opracowana na podstawie danych GUS dotyczyły stanu na koniec 2013 r.

Wynika z niej, że w gronie tych miast Gorzów Wlkp. ma najmniejszy majątek, najmniejsze udziały w dochodach z podatku PIT i CIT, jego mieszkańcy najmniej zarabiają, a miasto w minionych latach pozyskało najmniej unijnych dotacji. Wg przedstawionych danych z poprzedniej perspektywy finansowej UE Gorzów Wlkp. pozyskał 49,2 mln zł mniej pomocy niż np. Zielona Góra. Ta suma została nazwana w raporcie "stratami Gorzowa".

Jednocześnie prezydent podkreślił, że nie chodzi tutaj o konkurowanie czy wypominanie władzom regionu sposobu podziału unijnych pieniędzy. Jego zdaniem przyczyny można się dopatrywać w niewykorzystanych w sposób optymalny możliwościach wsparcia z tego źródła, o czym może świadczyć znacznie mniejsza ilość wniosków o dofinansowanie, które ostatecznie zostały zaakceptowane i zrealizowane.

Zatrzymać młodych w Gorzowie Wlkp.

Prezydent mówił także o konieczności powstrzymania procesu wyludniania miasta, choć przyznał, że to ogólnoeuropejska tendencja i będzie to trudne. Wg danych GUS liczba mieszkańców Gorzowa Wlkp. spadła z 121 tys. w 2008 do 118 tys. w 2014 r. Wskazywał, że w mieście studiuje tylko niespełna 4 tys. młodych ludzi, kiedy w porównywalnym wielkością Opolu prawie 28 tys.

Konkluzją podsumowania stanu miasta był diagram zaczerpnięty z opracowania tygodnika "Polityka", z którego wynika, że jakość życia w Gorzowie Wlkp. jest niższa od średniej krajowej.

Wójcicki przedstawił w raporcie plan poprawy tej sytuacji. Po pierwsze wskazał, że samorząd musi zacząć funkcjonować jak dobra firma realizująca potrzeby mieszkańców, a sam urząd ma być im przyjazny. Zapowiedział scalenie magistratu (obecnie w 9 miejscach) i stworzenie biura obsługi klienta w galerii handlowej funkcjonującego w przyjaznych mieszkańcom godzinach oraz utworzenie miejskiego biura planowania przestrzennego.

Zadaniem prezydenta szansą na rozwój potencjału ekonomicznego miasta jest rozwój małej i średniej przedsiębiorczości, gdyż to właściciele takich firm płacą podatki, które potem zasilają budżet samorządu. W przypadku dużych korporacji udział miasta w podatkach jest znacznie niższy - wyjaśnił.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Jak to jest,że Gorzów przez tyle lat ma w nazwie niezgodny z prawdą przymiotnik "wielkopolski" który poniża jego godność i dezorientuje innych ze szkodą dla miasta.Od lat trwają dyskusje czy usunąć ten wrzód z nazwy Gorzowa.Dawniej tłumaczono się kosztami które poniosłoby miasto i mieszkań...cy.Teraz po zmianie przepisów liczyłem,że miasto podejmie szybką decyzję,aby usunąć ten "wlkp".Niestety w planie jest referendum lub głosowanie internetowe.Ci co są za pozostawieniem tego członu w nazwie miasta to mówią,że "wielkopolski" to dumnie brzmi.15 lat temu już raz pogrążyli Gorzów w referendum. Mnie dziwi jak można dyskutować lub robić referenda w sprawie niezgodnego z prawdą członu w nazwie miasta.Skoro jest nieprawdziwy to powinien być bezdyskusyjnie usunięty.To jest świadome wprowadzanie w błąd.Wmawianie że coś co jest kłamstwem jest prawdą.W PRL-u tak było np. o Katyniu. Dlaczego miasto dostaje pieniądze na rozwój z unii skoro podaje inną lokalizację. rozwiń

Roman Dickens, 2015-08-16 12:55:06 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE