Strażacy apelują: Ładowarka do telefonu może stać się przyczyną pożaru

• Według statystyk straży pożarnej rośnie liczba pożarów.
• Pozostawiony na noc, podłączony do ładowarki telefon komórkowy może stać się przyczyną pożaru – alarmują strażacy.
• Proszą też, by w trosce o własne bezpieczeństwo weryfikować, jakie domowe urządzenia są na stałe wpięte do sieci elektrycznej.
Strażacy apelują: Ładowarka do telefonu może stać się przyczyną pożaru
Rośnie liczba pożarów, których źródłem są podłączone do prądu czajniki, ekspresy do kawy; coraz częściej zdarzają się też pożary spowodowane np. przegrzaniem się i spięciem w ładowarce telefonu komórkowego (fot.pixabay.com)

Według statystyk straży pożarnej rośnie liczba pożarów, których źródłem są podłączone do prądu czajniki, ekspresy do kawy; coraz częściej zdarzają się też pożary spowodowane np. przegrzaniem się i spięciem w ładowarce telefonu komórkowego.

Dobrym rozwiązaniem jest stosowanie przedłużaczy wyposażonych w wyłącznik, dzięki któremu urządzenia elektryczne można szybko odłączyć od prądu na noc lub przed wyjściem z mieszkania.

"Średnio co siódmy pożar, który powstaje w naszych domach i mieszkaniach, jest skutkiem zwarcia instalacji elektrycznej. Stanowi to drugą, po wadach i nieprawidłowej eksploatacji urządzeń i instalacji grzewczych, przyczynę pożarów w obiektach mieszkalnych" - powiedział PAP rzecznik prasowy wielkopolskiej straży pożarnej Sławomir Brandt.

Jak podkreślił, zdecydowana większość pożarów związanych z instalacjami elektrycznymi jest skutkiem niefrasobliwego działania użytkownika. "Pamiętajmy, że urządzenia elektryczne bardzo często nagrzewają się, a z racji tego, że nierzadko są one wykonane z tworzyw palnych - mogą spowodować pożar" - powiedział Brandt.

Strażacy wskazują, że tanie ładowarki do telefonów komórkowych często nie spełniają norm bezpieczeństwa. Urządzenia są wpinane do kolejnych przedłużaczy i rozgałęźników, umieszczane są też na powierzchniach i przy przedmiotach sprzyjających rozprzestrzenianiu się pożaru.

Szef wielkopolskich strażaków mł. bryg. Andrzej Bartkowiak zaapelował, by nie tylko zwracać uwagę na ładowane telefony komórkowe, ale i na podłączone na stałe do prądu urządzenia AGD, np. czajniki elektryczne czy ekspresy do kawy.

Czytaj też: Dziwne pożary na składowiskach odpadów

"Pożary, których źródłem są czajniki i ekspresy, to problem znany strażakom od lat. Dlatego zawsze kiedy idziemy spać, czy wyjeżdżamy z domu, powinniśmy je wyłączać z prądu. Są to często urządzenia plastikowe, ustawione na drewnianych blatach. Może nastąpić w nich zwarcie, które zapoczątkuje pożar. Także ładowane nocą telefony komórkowe często trzymamy w pościeli, przy łóżku. Nie jest to rozważne ani bezpieczne" - powiedział Bartkowiak.

Pożary, które są skutkiem zwarcia instalacji elektrycznej, szczególnie często powstają zimą i w okresie świątecznym. Wówczas, oprócz stale podłączonych do gniazdek urządzeń, takich jak komórki, laptopy czy telewizory, pojawiają się iluminacje świetlne, choinki oraz urządzenia grzewcze.

"Wiele osób nie zważa na przeciążanie instalacji elektrycznych: w okolicach naszych gniazdek pojawiają się kolejne przedłużacze, rozgałęźniki. Należy pamiętać, że każde gniazdko elektryczne ma swoje ograniczenia. Zbyt duża liczba urządzeń podłączonych do jednego gniazdka powoduje przegrzewanie instalacji elektrycznej, co może również skutkować pożarem" - powiedział Brandt.

Strażacy polecają stosowanie w domach i mieszkaniach przedłużaczy z listwą przepięciową, które umożliwiają m.in. wyłączenie jednym klawiszem prądu dla wszystkich podłączonych do listwy urządzeń. Apelują też o częste weryfikowanie, jakie urządzenia i w jakiej liczbie są na stałe podłączone do instalacji elektrycznej.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE