Strażnicy mogą być spokojni o pracę

  • krosnocity.pl (Piotr Dymiński)
  • 20-03-2012
  • drukuj
Według medialnych doniesień wiele samorządów rozważa likwidację Straży Miejskich i Gminnych. Takich działań nie planuje prezydent Krosna, Piotr Przytocki, a wręcz przeciwnie, zapowiada dołożenie nowych zadań dla strażników.
Strażnicy mogą być spokojni o pracę
Słyszymy, że niektóre samorządy chcą likwidować Straże Miejskie, jak pan patrzy na takie pomysły?

Piotr Przytocki,prezydent Krosna: Ja nie wiem jakie mają pomysły, poza tym, że w mediach huczy o likwidacji. My nie zamierzamy likwidować Straży Miejskiej.

Czytaj też: Straż gminna się nie sprawdza?

Być może było gdzieniegdzie takie podejście, że straż Miejska ma „zarabiać na siebie" mandatami. Czy w Krośnie się to w jakikolwiek sposób bilansuje?

- Pewnie się nie bilansuje. Tym bardziej, że wystawienie mandatu nie jest równoznaczne z wpłynięciem pieniędzy. Działać musi jeszcze służba dotycząca windykacji tych należności. To nie jest takie proste. Druga sprawa jest taka, że mandaty to nie jest sposób żeby załatwić problem. Są inne metody współpracy Straży Miejskiej z mieszkańcami: są możliwości pouczenia, zwrócenia uwagi.

A jakie problemy pomagają rozwiązać strażnicy w Krośnie?

- To mogą być bardzo różne działania np. kontrolne, takie jakie wykonujemy w Krośnie, jeśli chodzi o posiadanie umów na zrzut ścieków i odbiór śmieci. Wykonaliśmy kilka tysięcy kontroli na przestrzeni kilku lat, z udziałem MPGK, Ochrony Środowiska i właśnie Straży Miejskiej. Te kontrole wyeliminowały wiele przypadków „zaniedbań", tak to ujmijmy w cudzysłowie.

Czyli mówi pan o Straży Miejskiej, jako formacji, która ma rozwiązywać określone problemy.

- Ma pomagać w egzekwowaniu prawa miejscowego. Oczywiście mogą to robić urzędnicy nie w mundurach. Uważam, że jednak lepiej jak to robi Straż Miejska, która ma szersze pole do działania. Przy okazji sprawdzania umów na zrzut ścieków i na wywóz odpadów sprawdza się jeszcze porządek i inne rzeczy np. oznakowanie nieruchomości.

A jeżeli chodzi o kontrole parkowania? Mamy liczne sygnały, że strażnicy są zbyt restrykcyjni, karają np. gdy koło wystaje kilka cm za linię. Zapewne do pana także regularnie trafiają odwołania, skargi od mieszkańców o tym, że samochód stał o kilka minut za długo, albo ktoś nie zdążył wrócić z karteczką z parkometru?

- To jest tylko część prawdy. Tymi sprawami, weryfikacji opłat parkingowych zajmują się inne osoby, nie tylko Straż Miejska. Oczywiście Straż Miejska ma część tych zadań, ale gro spraw prowadzi kto inny. Jeżeli chodzi o przestrzeganie prawa o ruchu drogowym to Straż Miejska w Krośnie nie jest zbyt rygorystyczna. Powinna do tej pory wywieźć połowę samochodów parkujących w Rynku i zespole staromiejskim łamiących przepisy o ruchu drogowym. Strażnicy w Krośnie nie zakładają blokad na koła, a jest to bardzo proste narzędzie do nauczenia porządku osoby łamiące notorycznie prawo.

Strażnicy w Krośnie mają takie możliwości?

- Mają.

Od kogo to zależy czy skorzystają z tych uprawnień? Czy pan jako zwierzchnik Straży Miejskiej może nakazać takie działania?

- To zależy od strażnika, a właściwie od obu stron. Zapewne, jeżeli obywatel zachowuje się nieodpowiedzialnie, to będzie potraktowany z cała surowością. Ja w te relacje nie ingeruję, mam inne, ważniejsze rzeczy do zrobienia.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE