Świętokrzyskie samorządy muszą przyłączyć się do walki z ptasią grypą

• Z posiedzenia Wojewódzkiego Sztabu Zarządzania Kryzysowego wynika, że w zapobieganie rozprzestrzeniania się wirusa ptasiej grypy bardziej aktywnie powinny zaangażować się świętokrzyskie samorządy.
• Dotąd stwierdzono w regionie dwa ogniska choroby, które już zlikwidowano.
Świętokrzyskie samorządy muszą przyłączyć się do walki z ptasią grypą
Do samorządów skierowano sugestie i polecenia, by bardziej czynnie zaangażowały się w profilaktykę rozprzestrzeniania się wirusa (fot. pixabay)

Pod koniec grudnia 2016 r. w woj. świętokrzyskim stwierdzono dwa ogniska grypy ptaków (podtyp H5N8). Pierwsze w Zagorzycach (gmina Pińczów, pow. pińczowski), w gospodarstwie utrzymującym 70 sztuk drobiu (kury, kaczki piżmowe). Kolejne - w gospodarstwie przyzagrodowym położonym w Korycie (gmina Czarnocin, pow. kazimierski), gdzie znajdowało się 45 sztuk drobiu różnych gatunków. Stada zlikwidowano, a gospodarstwa zdezynfekowano. Odbyło się posiedzenie Wojewódzkiego Sztabu Zarządzania Kryzysowego.

W spotkaniu zorganizowanym w Świętokrzyskim Urzędzie Wojewódzkim w Kielcach uczestniczyli m.in. samorządowcy z gmin i powiatów z południa regionu (pow. pińczowskiego i kazimierskiego - gdzie pojawiły się ogniska wirusa oraz sąsiednich - buskiego i jędrzejowskiego), przedstawiciele wojewody, służb weterynaryjnych, policji, straży pożarnej.

Jak powiedział Świętokrzyski Wojewódzki Lekarz Weterynarii Bogdan Konopka, do samorządów skierowano sugestie i polecenia, by bardziej czynnie zaangażowały się w profilaktykę rozprzestrzeniania się wirusa.

-Prewencja ma polegać nie tylko na oplakatowaniu w miejscach dostępnych dla rolników wiadomości na temat grypy, ale przede wszystkim na informowaniu każdego z nich, że obowiązuje rozporządzanie ministra rolnictwa o zamknięciu, odizolowaniu drobiu od świata zewnętrznego, nie dopuszczeniu go do zbiorników wodnych i innych miejsc, gdzie żerują dzikie ptaki, skąd wirus może trafiać do stad - podkreślił Konopka.

Przypomniał, że rolnicy, którzy nie dostosują się do zasad, w przypadku konieczności wybicia stada, nie otrzymają odszkodowań, a za niestosowanie obowiązujących przepisów są przewidziane także administracyjne kary finansowe.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Warto by podać gdzie nie wypuszczać drobiu na wybieg, panie doktor, może jakaś mapka? Rolnik nie tuman, umiałby z niej skorzystać. Ale co do kar to już pełna informacja....

Kurojad, 2017-01-03 18:43:52 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE