Sylwester bez incydentów

Duże zorganizowane imprezy sylwestrowe odbyły się w Polsce bez poważnych incydentów - powiedział we wtorek młodszy inspektor Krzysztof Hajdas z Komendy Głównej Policji. Strażacy poinformowali z kolei o wybuchu ponad tysiąca pożarów.
Sylwester bez incydentów
Oceniając przebieg tegorocznych imprez sylwestrowych, Hajdas zwrócił uwagę, że na tych dużych, zorganizowanych imprezach obyło się bez poważnych incydentów.

"Minionej nocy w Polsce odbyło się blisko 60 dużych imprez sylwestrowych, w tym te największe w Warszawie i we Wrocławiu. Było poza tym wiele imprez mniejszych. Nie mam informacji o żadnych poważniejszych incydentach związanych z obchodami Nowego Roku na zorganizowanych imprezach. To bardzo pocieszająca informacja, bo na tych imprezach bawiły się setki tysięcy Polaków" - powiedział Hajdas.

Czytaj też:  Dawnych sylwestrów czar...

"Jak co roku, koło północy na ulice i place wychodziły oczywiście osoby z prywatek, aby złożyć życzenia i odpalić fajerwerki. Było kilka incydentów. Mam m.in. informację o tym, że młody człowiek z województwa podlaskiego stracił dwa palce, najprawdopodobniej w wyniku nieostrożnego obchodzenia się z petardami. Poza tym kilka informacji jeszcze weryfikujemy. Chciałbym podkreślić, że były to incydenty poza zorganizowanymi imprezami" - mówił.

Podsumowując, Hajdas zwrócił uwagę, że, "biorąc pod uwagę specyfikę sylwestrowej nocy, incydentów było bardzo niewiele" i że "co ważne, z roku na rok incydentów jest coraz mniej".

Czytaj też:  Jak spędzić Sylwestra w wielkim mieście?

Jak podała we wtorek rano Komenda Stołeczna Policji, na największej imprezie plenerowej na Placu Konstytucji w Warszawie policjanci nie odnotowali żadnych poważniejszych zdarzeń. Do jednostek policji trafiło 16 osób, na 18 nałożono mandaty karne, a 183 pouczono o właściwym zachowaniu. Nad bezpieczeństwem bawiących się czuwali policjanci umundurowani i po cywilnemu. Podczas minionej doby stołeczni funkcjonariusze zatrzymali 12 nietrzeźwych kierowców. Doszło do trzech wypadków drogowych, w których ranne zostały trzy osoby.

Policja wyjaśnia przyczyny śmierci mężczyzny, którego ciało odnaleziono we wtorek rano w lesie na zakopiańskiej Jaszczurówce. W tej dzielnicy odnaleziono też mężczyznę z obrażeniami głowy, który twierdzi że został napadnięty przez grupę osób i zabił mężczyznę w samoobronie. Jak powiedziała PAP w Katarzyna Cisło z zespołu prasowego małopolskiej policji, świadek zdarzenie, który twierdzi że został napadnięty jest pod wpływem alkoholu. Jeszcze nie ustalono, kto jest ofiarą zdarzenia.

Małopolska policja bada sprawę zgonu uczestnika sylwestrowej zabawy w powiecie wielickim. 40-letni mężczyzna zmarł od rany w brzuch. Zatrzymano czterech uczestników imprezy. Według policji, mimo tego tragicznego zdarzenia, sylwester w Małopolsce był spokojny.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE