Sytuacja żeglowna na kanale elbląskim: brakuje 20 cm wody

By przywrócić żeglugę na odcinku od Ostródy do Buczyńca wciąż brakuje 20 cm wody. W tej sytuacji Żegluga Ostródzka pływa od Buczyńca do Elbląga.
Sytuacja żeglowna na kanale elbląskim: brakuje 20 cm wody
Fot. Żegluga Ostródzka

Padające od kilku dni w warmińsko-mazurskim deszcze nie poprawiły sytuacji żeglownej na kanale elbląskim. Jak poinformował w czwartek PAP Nadzór Wodny w Buczyńcu w tym punkcie stan wody wciąż jest o 20 cm za niski do tego, by jednostki o większym zanurzeniu mogły pokonać trasę z Ostródy do Buczyńca.

"Z Buczyńca można bez kłopotu pokonać trasę do Elbląga. Problemy są z żeglugą w kierunku Ostródy i Iławy. Te trasy mogą pokonać jednostki, których zanurzenie wynosi zaledwie ok. 70 cm" - podał PAP pracownik Nadzoru w Buczyńcu.

W związku z niskim stanem wody wstrzymane są rejsy odrestaurowanym kanałem elbląskim z Ostródy do Elbląga. Rejsy możliwe są jedynie z Elbląga do Buczyńca i z Buczyńca do Elbląga.

Najpierw remont, teraz susza

Kanał elbląski i rejs między Ostródą, a Elblągiem to jedna z największych atrakcji warmińsko-mazurskiego. Rejsy kanałem są tym bardziej atrakcyjne, że przez ostatnie dwa lata trasa była w remoncie i nie można było jej pokonywać.

Z powodu niskiego stanu wody kłopoty mają też większe jednostki na Mazurach. Zarządca mazurskich jezior, Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Warszawie, poinformował PAP, że stan wody na Mazurach jeszcze mieści się w granicach stanów średnich, ale mało brakuje już do stanu minimalnego; obecnie stan wody wynosi 115,73 m., podczas gdy stan minimalny określa się na 115, 55 m.

"Wyłączona jest z żeglugi tylko rzeka Pisa w środkowym i dolnym biegu. Jest to spowodowane małymi głębokościami" - podał PAP starszy specjalista ds. żeglugi Jacek Gadkowski. Dodał, że takiemu stanowi wody winny jest suchy rok.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE