Szpital w płomieniach

Policja i prokuratura wyjaśniają przyczyny i okoliczności pożaru w Wojewódzkim Szpitalu Neuropsychiatrycznym w Lublińcu.

W wyniku nocnego pożaru zginęło trzech pacjentów, a kilka innych osób zostało poszkodowanych.

Rzeczniczka policji w Lublińcu Iwona Ochman poinformowała, że w środę rano rozpoczęły się oględziny miejsca tragedii. Po pożarze w szpitalu długo utrzymywało się duże zadymienie.

Jak podała Ochman, według dotychczasowych ustaleń, ofiary śmiertelne to mężczyźni w wieku od 50 do 60 lat. Mieli problem z samodzielnym poruszaniem się. Sześć innych osób - trzech pacjentów i trzy osoby z personelu - zostało poszkodowanych. Stan jednego z rannych pacjentów jest poważny, został przewieziony do Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich.

Według policji, pożar wybuchł w ośmioosobowej sali na I piętrze szpitala. W czasie akcji z placówki ewakuowano kilkudziesięciu pacjentów. Według rzeczniczki policji, wszyscy zostali przeniesieni do innych pomieszczeń tego samego szpitala.

Badająca okoliczności tamtej tragedii prokuratura ustaliła, że do powstania pożaru przyczynił się pacjent - jedna ze śmiertelnych ofiar tragedii. Pożar wybuchł od niedopałka papierosa. Mężczyzna, który zaprószył ogień, był nietrzeźwy.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.