Tam wiedzą jak pociągać za sznurki i się dobrze bawić

Jo-jo początkowo było bronią myśliwską, a latawiec służył do wysyłania sygnałów wojennych - tego między innymi mogą dowiedzieć się odwiedzający wystawę "Zabawki ze sznurkiem". Ponad 80 eksponatów można od poniedziałku oglądać w Muzeum Zabawy i Zabawek w Kielcach.
Tam wiedzą jak pociągać za sznurki i się dobrze bawić

Latawce, jo-jo, diabolo, poi, skakanki oraz inne zabawki ze sznurkiem, które zaprezentowane zostały na wystawie, pochodzą ze zbiorów kieleckiego muzeum. Okazuje się, że od czasów starożytnych sama forma i zasada działania niektórych tego typu zabawek prawie się nie zmieniła - powiedział  kurator wystawy Jacek Gonciarz. To pierwsza tego typu wystawa w Polsce.

Na ekspozycji można zobaczyć zabawki wyprodukowane zarówno przez polskie spółdzielnie zabawkarskie, jak i firmy zagraniczne. Wśród rekwizytów znalazły się również eksponaty ludowe, takie jak barwne koniki, pukawki, frucki, wiatraczki, łuki i kurki.

Wystawie będą towarzyszyć warsztaty. 13 kwietnia odbędzie się pokaz trików grupy "Jo-jo Faktory Polska", a najmłodsi posłuchają książki "Sznurkowa historia" - zapowiedział Gonciarz. Każdy ponadto będzie mógł się pobawić rekwizytami.

Wystawa będzie czynna do końca października.

Muzeum Zabawek i Zabawy w Kielcach powstało w 1979 roku jako Muzeum Zabawkarstwa. Posiada największą w Polsce kolekcję zabawek zarówno historycznych, jak i współczesnych. Jest to jedna z nielicznych i największa tego typu placówka w Polsce.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.