Tańszy dostęp do kultury

  • newseria.pl
  • 02-08-2012
  • drukuj
Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego w 2013 roku raczej nie otrzyma do dyspozycji takiej kwoty, jak w tym roku, czyli 2,85 mld zł.
Tańszy dostęp do kultury

Szef resortu kultury przekonuje jednak, że w ostatnim czasie poprawił się stan infrastruktury galerii, teatrów czy muzeów, a niedługo większe pieniądze trafią do samych artystów.

Czytaj też: O podwyżkach w kulturze nie ma co myśleć

– Dochodzimy do takiego momentu, w którym zakończymy proces nadrabiania zaległości w infrastrukturze. Według mojej oceny, kluczowym rokiem będzie rok 2014. Będzie to czas przenoszenia wydatków ze ścian, murów, ochrony, administracji, oświetlenia, infrastruktury na pracę samych artystów – wyjaśnia Bogdan Zdrojewski, minister kultury i dziedzictwa narodowego.

Ratunkiem mogą być fundusze unijne. Pod koniec lipca resort ogłosił listę 13 z 32 projektów pozytywnie zaopiniowanych w nowym naborze wniosków do XI priorytetu Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowiska „Kultura i dziedzictwo kulturowe”. Wśród nich znalazły się m.in. modernizacja Teatru Muzycznego w Lublinie i rozwój szkolnictwa artystycznego w kilku polskich miastach. W latach 2013-2017 w ramach programu do rozdania jest 176,5 mln złotych.

– Za pieniądzem powinna kryć się odpowiedzialność, ale każda oszczędność w obszarze kultury daje skromny efekt finansowy, natomiast w perspektywie czasowej koszt jest często gigantyczny i nieodwracalny. Dlatego też tak mocno bronię zasad funkcjonowania odpowiedzialności za finanse w obszarze kultury. Choć cały czas boję się, że tych środków może być coraz mniej – przyznaje minister Zdrojewski.

Resort zapowiada również zwiększenie aktywności w walce o równy dostęp do kultury oraz podniesienie poziomu edukacji w tym zakresie. Minister podkreśla, że w dużej mierze odpowiedzialność za wychowanie i zachęcenie do obcowania ze sztuką ponoszą nauczyciele.

– Musimy poprawiać i inwestować w kompetencje kulturowe, w umiejętność uczestnictwa w kulturze – zwłaszcza wśród najmłodszego pokolenia. Mówię także o dwudziestoparolatkach, czyli o wyżu demograficznym, który przez jedną dekadę został pozbawiony edukacji kulturalnej w szkołach. Te przedmioty wróciły – mówi Bogdan Zdrojewski.

Jednak – jak podkreśla – na efekty trzeba będzie czekać minimum 5 lat, bo taki jest proces edukowania w tej materii.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE