Teatr muzyczny w Gliwicach ma nową nazwę i statut

• Teatr im. Tadeusza Różewicza – taką nazwę będzie nosić od sierpnia dotychczasowy Gliwicki Teatr Muzyczny.
• To decyzja Rada Miasta Gliwice, która nadała też placówce nowy statut.
Teatr muzyczny w Gliwicach ma nową nazwę i statut
Gliwicki Teatr Muzyczny stał się teatrem miejskim (fot.gliwice.eu)

"Nadanie statutu wynika z rozszerzenia jego formuły programowej, która będzie się charakteryzowała szerokim spektrum repertuarowym. Teatr będzie posiadał bogatą ofertę spektakli nawiązujących do kanonu literatury klasycznej, polskich prapremier, a także widowisk, które w nowatorski sposób będą wykorzystywały muzyczny aspekt sztuki teatralnej" - głosi uzasadnienie do podjętej w czwartek (16 czerwca) uchwały RM Gliwice.

Zmiany w teatrze wiążą się z planowaną rezygnacją z niemal całego dotychczasowego repertuaru oraz redukcją zatrudnienia, przeciw czemu od kilku miesięcy protestowali artyści i wspierające ich środowiska.

Petycję w obronie muzycznego charakteru gliwickiej sceny, skierowaną do władz miasta oraz ministra kultury podpisało dotychczas ponad 10 tys. osób. Rzecznik Urzędu Miasta w Gliwicach Marek Jarzębowski zapewnił, że autorzy petycji otrzymają odpowiedź w tej sprawie.

Dyrekcja teatru tłumaczy, że zmiany są konieczne i spowodowane przede wszystkim zadłużeniem finansowym instytucji.

Gliwicki Teatr Muzyczny rozpoczął działalność 2001 r., kontynuując jednak bogatą tradycję istniejących od 1952 roku scen: Operetki Śląskiej i Teatru Muzycznego w Gliwicach.

Według zapowiedzi nowy teatr miejski będzie prowadził działalność na czterech scenach - trzech dotychczasowych oraz jednej nowej - scenie kameralnej w głównej siedzibie obecnego GTM.

Skład zespołu aktorskiego nowego teatru ma liczyć ok. 20 osób, a budżet teatru - zdaniem dyrektora GTM Grzegorza Krawczyka - powinien wynieść ok. 5 mln zł (w tym roku budżet GTM wyniósł 5,9 mln zł).

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Opera to zróżnicowany i niezwylke bogaty gatunek. Opera komiczna, operetka. Ubolewać należy, że w dzisiejszych czasach to tak slabo propagowany a jakże bogaty i cenny gatunek. To coś co politycy i radni powinni wiedzieć! Również Ci w stolicy, w której brak od 1999 roku (rzecz niedopuszczalna, krzywd...ząca wobec publiczności i zatrważająca) operetki państwowej. rozwiń

krzewić kulturę, 2016-07-01 19:57:15 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE