Telefony chorują w uzdrowiskach

  • Przegląd prasy/Gazeta Wyborcza
  • 02-08-2010
  • drukuj
Kiedyś chłopi bali się pociągów, bo im krowy mleko przestaną dawać. Dziś niektórzy obawiają się komórek. Dlatego w Krynicy, Augustowie, Sopocie i w innych uzdrowiskach korzystanie z telefonu bywa sporym wyzwaniem.
Telefony chorują w uzdrowiskach

Ustawa uzdrowiskowa zakazuje stawiania obiektów, które „mogą utrudniać lub zakłócać przebywanie pacjentów na tym obszarze". Wśród nich są maszty telefonii komórkowej. Problem dotyczy 44 miejscowości tak popularnych, jak Sopot, Krynica, Ustka, Augustów, Szczawnica czy podwarszawski Konstancin-Jeziorna – informuje „Gazeta Wyborcza”.

Zakaz stawiania masztów obowiązuje od 2005 r. Te, które zbudowano wcześniej, zostały. Ale nie wolno ich modernizować. Ruch w sieciach rośnie, więc uzdrowiska mają coraz większe problemy ze złapaniem zasięgu.

Operatorzy w wielu miejscowościach, nie są stanie obsłużyć klientów, np. latem w Sopocie. I lobbują, by zakaz wykreślić. Bo czemu ma służyć, skoro nikt nie potrafi powiedzieć, czy komórki rzeczywiście szkodzą.

Ministerstwa przerzucają się uzdrowiskowym zakazem jak gorącym kartoflem. Resort infrastruktury twierdzi, że rozumie argumenty operatorów, ale inicjatywa leży po stronie resortu zdrowia. Ten zaś przypomina, że ustawa uzdrowiskowa była projektem poselskim. Posłowie mają się nim zająć w najbliższych dniach.

Co, jeśli zakazu nie usuną? Do uzdrowisk postęp technologiczny dotrze później, a kolejni kuracjusze – ci już przyzwyczajeni choćby do korzystania z Internetu przez komórkę – będą klęli, szukając zasięgu. Oby nie odbiło się to na ich zdrowiu – pisze „Gazeta Wyborcza”.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy . I bardzo dobrze bo co tu komentować głupie ustawy .

babcia z wermachtu, 2010-08-03 10:42:40 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE