PARTNER PORTALU
  • BGK

Tradycyjny jarmark w Białymstoku

  • PAP    20 czerwca 2010 - 18:08

Wyroby rękodzieła ludowego, w tym glinianą ceramikę, a także tkaniny, rzeźby, narzędzia rolnicze, wyroby kowalskie i z wikliny oraz popularniejszą z roku na rok kuchnię regionalną: pieczywo, sery i wędliny - można było kupić w niedzielę w centrum Białegostoku.




Na placach po obu stronach ratusza, siedziby Muzeum Podlaskiego, odbył się bowiem "Jarmark na Jana", największa w roku taka impreza w mieście. Jarmark świętojański nawiązuje do tradycji targowej miasta na mocy przywileju targowego, jaki Białystok otrzymał 29 stycznia 1749 roku od króla Augusta III Sasa.
 
Przywilej zapisano w dokumencie potwierdzającym nadanie praw miejskich Białemustokowi. Zgodnie z nim, jarmarki w Białymstoku miały się odbywać na Św. Jana, w dniu imienin hetmana Jana Klemensa Branickiego, fundatora Białegostoku.
 
Kilkadziesiąt lat temu można tu było kupić i sprzedać praktycznie wszystko, co było potrzebne w gospodarstwie, łącznie ze zwierzętami. Na banerach wokół placu można było w niedzielę zobaczyć archiwalne zdjęcia z dawnych jarmarków i poznać ich historię, w opisach ówczesnej prasy regionalnej.
 
Obecnie o dawnej tradycji przypomina rękodzieło ludowe, a zwłaszcza sprzedawcy drewnianych grabi, wciąż chętnie kupowanych do zgrabiania siana na wsi, czy do prac w ogrodzie. "Kup pan grabie!" - to zresztą hasło reklamujące imprezę w białostockich mediach.
 
W tym roku wokół ratusza stanęło kilkadziesiąt straganów. Mimo niezbyt sprzyjającej pogody, bo wczesnym popołudniem zaczęło padać, niedzielną imprezę odwiedziły tłumy białostoczan. Najdłuższe kolejki ustawiały się do sprzedawców regionalnej żywności: pieczywa, wędlin, serów i miodów. Były także wędliny i pieczywo z Litwy, a nawet góralskie oscypki, do których kupowania zachęcała góralska kapela.
 
Sprzedawcy z Kurpi handlowali wyrobami z bursztynu, były też łowickie wycinanki, a regionalni, podlascy rzemieślnicy i twórcy ludowi przewieźli do Białegostoku m.in. wyroby z gliny, wikliny, drewniane świątki i naczynia. Kto był zainteresowany, mógł kupić tkaniny dwuosnowowe, hafty czy koronki, albo posłuchać kapel ludowych lub zespołów śpiewaczych pielęgnujących folklor. 
Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.