Trzeci przetarg na samolot bezzałogowy dla strażaków

- Po raz trzeci podlaska straż pożarna ogłosiła przetarg na zakup bezzałogowego samolotu patrolowego - poinformował rzecznik podlaskich strażaków Marcin Janowski. Maszyna ma być kupiona za środki z UE.

Będzie to pierwszy taki samolot na wyposażeniu straży pożarnej. Pozwoli skuteczniej monitorować działania prowadzone w trudnych warunkach, np. podczas rozległych pożarów w trudnym terenie bagiennym. W Podlaskiem dochodzi do takich pożarów na terenie Biebrzańskiego Parku Narodowego. Samolot miałby też pomagać patrolować tzw. strefy zagrożeń.

W poprzednich dwóch przetargach nie udało się wybrać dostawcy samolotu: w pierwszym - złożone oferty przekroczyły budżet, jaki zaplanowano na zakup maszyny; w drugim - jedyny zainteresowany oferent nie spełniał wszystkich wymogów specyfikacji przetargowej.

Podlascy strażacy chcą kupić samolot, który m.in. będzie potrafił startować i lądować pionowo na płaskim terenie; latać maksymalnie na wysokości 150 metrów; pracować w warunkach, gdy jest mało tlenu (w trakcie pożaru) czy przy wietrze. Ma być szybki w przygotowaniu do pracy, zdalnie sterowany, być wyposażony w kamerę do zdjęć w dzień i w nocy, kamerę termowizyjną. Chodzi też o to, by te uzyskiwane obrazy i dźwięki można było w czasie rzeczywistym transmitować na ziemię.

Samolot ma się znaleźć na wyposażeniu Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Białymstoku.

Oferty w przetargu mogą napływać do 28 kwietnia 2010 r. Strażacy chcą przed wyborem najlepszej obejrzeć sprzęt w działaniu, dlatego zaplanowano obowiązkowe pokazy sprzętu. "Nie chcemy tylko kupować dokumentacji, ale zobaczyć co dany samolot potrafi w praktyce" - dodał Janowski.

Pierwotnie na zakup samolotu było przeznaczonych 300 tys. zł. Wiadomo, że teraz środków jest więcej, jednak Janowski nie chciał powiedzieć ile, w związku z trwającym postępowaniem przetargowym.

Strażacy chcą sfinansować projekt ze środków unijnych w ramach projektu: "Budowa zintegrowanego systemu ochrony ludności i środowiska w układzie transgranicznym Polski i Litwy". Finansowane są z niego również inne zakupy na potrzeby straży pożarnej, m.in. samochodów gaśniczych.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

za 300 tyś zł to strażacy będą mogli kupić raczej samochód do przewożenia tego samolotu niż sam samolot. No i skąd to błędne od początku założenie że musi to być samolot..., szczególnie startujący i lądujący "pionowo na płaskim terenie". To może jednak nie samolot....? Gdyby straża...cy mieli choć minimalne pojęcie o przedmiocie swojego przetargu byłoby im łatwiej. To pojęcie mogliby posiąść np na co najmniej trzech politechnikach w polsce gdzie prowadzi się programy budowy podobnych konstrukcji. W prawdzie nie ma tam gotowych rozwiązań, ale jest przynajmniej wiedza o stanie wiedzy na ten temat na świecie (amerykańsko-izraelskim). rozwiń

mądraliński, 2010-03-17 16:57:11 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE