Tylko we Wrocławiu mają pociąg do nieba

Zabytkowa lokomotywa z Długołęki wyruszyła w nocy z poniedziałku na wtorek w "swoją najbardziej ekscytującą podróż", aby na pl. Strzegomskim we Wrocławiu zmienić się w największą w Polsce rzeźbę autorstwa Andrzeja Jarodzkiego "Pociąg do nieba".

Rzeźba "Pociąg do nieba" Jarodzkiego, która powstanie we Wrocławiu, przedstawia lokomotywę jadącą po torach skierowanych do nieba. Według autora rzeźby ma ona symbolizować dążenie człowieka do zrealizowania rzeczy nieziemskich, do lepszego życia i do raju.

Jak opowiadał autor, idea parowozu jadącego do nieba po raz pierwszy pojawiła się w 1994 r. Wizja ta najpierw została przelana na płótno, a na realizację rzeźby trzeba było poczekać kilkanaście lat. Do stworzenia rzeźby wykorzystana zostanie właśnie zabytkowa lokomotywa oraz fragmenty torów. Wysokość instalacji to ponad 20 metrów, a całość ma ważyć ponad 70 ton.

Jak poinformowała w poniedziałek Dominika Kulczyńska z Grupy Kreatywnej, przez cały poniedziałek sztab specjalistów pracował nad najdrobniejszymi szczegółami logistycznymi i technicznymi dotyczącymi załadunku, transportu i finalnego montażu instalacji największej rzeźby w Polsce. - Prace trwały równolegle w Długołęce, gdzie znajduje się lokomotywa, oraz na pl. Strzegomskim, dokąd zabytkowa Ty2-1035 w nocy zostanie przetransportowana - mówiła Kulczyńska.

Natomiast we wtorek został zorganizowany "Photo Day", podczas którego wszyscy fotograficy i fotograficy-amatorzy, będą mogli uwiecznić powstawanie największej rzeźby w Polsce. Najlepsze prace zostaną pokazane na wrocławskim Rynku, podczas sierpniowej wystawy inspirowanej "Pociągiem do nieba".

Instalacja stanie obok Bunkra przy pl. Strzegomskim, który do 2012 r. ma zostać zaadaptowany na przestrzeń artystyczną. Mecenasem projektu jest Grupa Archicom.

Andrzej Jarodzki urodził się w 1953 r. w Krakowie. Ukończył wrocławską Państwową Wyższą Szkołę Sztuk Plastycznych na Wydziale Grafiki. Zajmuje się malarstwem, grafiką, rysunkiem, fotografią, rzeźbą; tworzy obiekty i instalacje. Na swoim koncie ma 28 wystaw indywidualnych i udział w 19 zbiorowych.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (3)ZOBACZ WSZYSTKIE

o ró.znicy opieki, pod jaka moga nabyć zabytek, a złomem (wyraźne wtedy mówiono, ze jedynym sposobem wykonania rzeźby jest kopia z zywic lub blachy) informowani byli twórcy profanacji w 2008 roku. uzupełniajac, NIE ARTYSTA bo persona AJ dopuscił się fałszerstwa i kradziezy praw autorskich waniliowaa...rchicomedia.blox.pl i jakim cudem miasto to współfinansuje? rozwiń

Arch, 2010-07-24 16:44:30 odpowiedz

Tylko Wrocław potrafi zniszczyć zabytkowy parowóz. W Poznaniu podobny parowóz będzie odnowiony i ustawiony jako pomnik. W moim mieście w imię płytko pojętej sztuki zdewastowano coś co było wpisane do rejestru zabytków. Tyle innych lokomotyw było do wykorzystania, wraków np. SP32 ciętych- wystarczyło... odkupić od PKP... Wybrano parowóz. Wstyd i hańba. rozwiń

Ty2, 2010-07-21 17:12:01 odpowiedz

Artysta przyczynił się do zniszczenia zabytkowego parowozu!!! Jest to jego profanacja i to co artysta nazywa dziełem jest w gruncie rzeczy koszmarem. Parowóz który ma 66 lat jest obiektem zabytkowym, który należy bezwzględnie chronić. Natomiast Archiocom z Jarodzkim na czele przyczynili się do de...wastacji zabytku! Parowóz był zbyt ciężki aby postawić w pozycji pionowej. Więc wypruli z niego ważne elementy kotła. Nabili na \"pal\".... i postawili do pionu. Sprawą zajmuje się już Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego we Wrocławiu, który zbada sprawę stanu technicznego oraz poprawności wykonania projektu. Wykonanie pomnika budzi przerażenie mieszkańców, którzy obawiają się czy lokomotywa nie runie skoro Wojewódzki Konserwator Zabytków twierdzi, że parowóz jest skorodowanym wrakiem! Jeśli pomnik ma zagrażać życiu osób przebywających w okolicy pomnika czego nie wyklucza autor p. Andrzej Jarodzki. Zatem ludzie przebywający w okolicy parowozu muszą czuć się bezpiecznie, a pomnik powinien zostać zaprojektowany i wykonany zgodnie ze sztuką budowlaną. Pytanie czemu firma Archicom się zainteresowała projektem ano dlatego, że brat artysty zasiada w zarządzie tej spółki. W innym przypadku firma deweloperska pokazałaby bramę artyście. Podsumowując. Parowóz na pomniku został zniszczony jako zabytek, odstrasza i przeraża mieszkańców Wrocławia. Zapraszam do dyskusji o zniszczeniu zabytku: zabytki.internetdsl.pl/viewtopic.php?f=3&t=3 rozwiń

emka, 2010-07-21 14:58:12 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE