Upamiętnili likwidację obozu cygańskiego w Łodzi

Tablicę upamiętniającą Romów i Sinti zmarłych w Litzmannstadt Getto lub zgładzonych w obozie w Chełmnie nad Nerem odsłonięto w czwartek na murze cmentarza żydowskiego w Łodzi w 70. rocznicę likwidacji znajdującego się w getcie obozu cygańskiego.
Upamiętnili likwidację obozu cygańskiego w Łodzi

Historia obozu to jedna z najtragiczniejszych kart łódzkiego getta.

- Niech to miejsce przypomina i przestrzega, że ludzie ludziom zgotowali ten los, że trzeba strzec wartości społecznych, wolności i tolerancji i nigdy więcej nie dopuścić do takiego okrucieństwa - powiedziała prezydent Łodzi Hanna Zdanowska (zabierz głos/oceń prezydenta).

Przewodniczący łódzkiej gminy wyznaniowej żydowskiej, rabin Symcha Keller zwrócił uwagę, że tragiczny los obu narodów miał wspólną cechę - wystarczyło być Żydem lub Cyganem, aby być skazanym na karę śmierci.

Z kolei obecny na uroczystości ambasador Austrii w Polsce Herbert Krauss (na przełomie 1941 i 1942 roku Niemcy wymordowali ponad 5 tys. Romów i Sinti deportowanych z Austrii do Litzmannstadt Getto) powiedział, że faszyzm nie zaczął się od uderzenia bomb, ale w stosunkach między ludźmi. Jego zdaniem, ta tablica to pomnik upamiętniający wszystkich, którzy stali się ofiarami ideologii gardzącej ludźmi.

Obóz dla Cyganów Niemcy utworzyli w listopadzie 1941 roku na terenie Litzmannstadt Getto. Na niewielkim obszarze zamknięto w nim kilka tysięcy osób przywiezionych z pogranicza austriacko-węgierskiego; połowę z nich stanowiły dzieci.

Obóz od getta oddzielały podwójne zasieki z drutu kolczastego i głęboka fosa, okna zabito deskami. Stłoczonych w pięciu kamienicach Romów pozbawiono jedzenia, ogrzewania i odpowiedniej ilości wody pitnej. Po miesiącu życia w takich warunkach wybuchła epidemia tyfusu. Zmarło wówczas lub zostało straconych ponad 700 osób.

W styczniu 1942 władze niemieckie podjęły decyzję o likwidacji obozu, co dla Romów oznaczało śmierć. Od 5 do 12 stycznia 1942 roku 4300 mężczyzn, kobiet i dzieci wywieziono do obozu zagłady w Chełmnie nad Nerem. Tam zostali zagazowani w przystosowanych do masowych mordów samochodach. Nikt nie przeżył.

Niemcy utworzyli getto w Łodzi w lutym 1940 r. jako pierwsze na ziemiach polskich włączonych do Rzeszy. Łącznie przebywało tam ok. 220 tys. osób. Do getta trafiło wielu żydowskich intelektualistów z Polski, Czech, Niemiec, Austrii i Luksemburga. Całkowita likwidacja getta nastąpiła w sierpniu 1944 roku. Ostatni transport odjechał z Łodzi do obozu Auschwitz-Birkenau 29 sierpnia 1944 r. Według różnych źródeł, z łódzkiego getta ocalało jedynie 7-13 tysięcy osób.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE