W centrum Katowic pojedziesz maksymalnie 30 km/h

Od 17 sierpnia w centrum stolicy Górnego Śląska będzie obowiązywać tzw. strefa "Tempo 30". Chodzi o to, by kierowcy zdjęli nogę z gazu i by rowerzyści oraz piesi poczuli się w mieście pewniej i bezpieczniej.
W centrum Katowic pojedziesz maksymalnie 30 km/h
W Katowicach obowiązywac będzie strefa Tempo 30 (fot.fotolia)

Prezydent Katwoic Marcin Krupa przekonywał, że wprowadzenie tzw. strefy "Tempo 30" poprawi jakość życia mieszkańców w ścisłym centrum miasta oraz zwiększy bezpieczeństwo uczestników ruchu drogowego.

Czytaj też: Miasta dla rowerzystów i pieszych

Dodał, że wprowadzana strefa ma dać mieszkańcom Katowic "możliwość pełnego korzystania" z przestrzeni śródmiejskiej. Prezydent podkreślił również, że ograniczenie prędkości w centrum Katowic wiąże się z prowadzoną przez miasto polityką rowerową. "Trzeba zdać sobie sprawę z tego, że przy tak silnym zurbanizowaniu naszego centrum nie ma możliwości wydzielenia dodatkowych pasów dla ruchu rowerowego, tak więc musimy pogodzić jedno z drugim" - powiedział prezydent. Krupa zapewnił, że wprowadzane ograniczenia poprawią płynność jazdy i nie wydłużą czasu poruszania się drogami centrum miasta. Koszt przedsięwzięcia - jak podał Krupa - wynosi około 150 tys. zł. Kwota ta obejmuje m.in. zmianę oprogramowania sygnalizacji świetlnej (by była dostosowana do jazdy z prędkością 30 km na godzinę), stosowanie tzw. spowalniaczy ruchu (m.in. zawężeń drogi) czy ustawienie w strefie pionowych znaków drogowych. Aspirant Jacek Prokop z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Katowicach podkreślił, że wprowadzenie strefy ograniczonej prędkości, mimo sceptycyzmu kierowców, zwiększy bezpieczeństwo szczególnie pieszych, kierujących rowerami, motorowerami czy motocyklami. "Główną przyczyną zdarzeń drogowych jest przede wszystkim nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu, jak również niedostosowanie prędkości czy przekraczanie tej dozwolonej. Myślimy, że wprowadzane ograniczenie pomoże poprawić stan bezpieczeństwa na naszych drogach" - powiedział Prokop. Strefa "Tempo 30" ma objąć obszar ograniczony autostradą A-4, ulicami Francuską, Mikołowską, Drogową Trasą Średnicową oraz ulicami Sokolską i Dudy-Gracza. Wyjątkiem mają być niektóre fragmenty ulic śródmieścia oraz arterie wyprowadzające ruch z centrum - Mikołowska, Francuska, Sokolska, gdzie można będzie jeździć z prędkością 50 km na godzinę.

Dodał, że wprowadzana strefa ma dać mieszkańcom Katowic "możliwość pełnego korzystania" z przestrzeni śródmiejskiej.

Prezydent podkreślił również, że ograniczenie prędkości w centrum Katowic wiąże się z prowadzoną przez miasto polityką rowerową.

"Trzeba zdać sobie sprawę z tego, że przy tak silnym zurbanizowaniu naszego centrum nie ma możliwości wydzielenia dodatkowych pasów dla ruchu rowerowego, tak więc musimy pogodzić jedno z drugim" - powiedział prezydent.

Krupa zapewnił, że wprowadzane ograniczenia poprawią płynność jazdy i nie wydłużą czasu poruszania się drogami centrum miasta.

Koszt przedsięwzięcia - jak podał Krupa - wynosi około 150 tys. zł. Kwota ta obejmuje m.in. zmianę oprogramowania sygnalizacji świetlnej (by była dostosowana do jazdy z prędkością 30 km na godzinę), stosowanie tzw. spowalniaczy ruchu (m.in. zawężeń drogi) czy ustawienie w strefie pionowych znaków drogowych.

Kierowcy sceptyczni. Policja przekonuje, że warto

Aspirant Jacek Prokop z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Katowicach podkreślił, że wprowadzenie strefy ograniczonej prędkości, mimo sceptycyzmu kierowców, zwiększy bezpieczeństwo szczególnie pieszych, kierujących rowerami, motorowerami czy motocyklami.

"Główną przyczyną zdarzeń drogowych jest przede wszystkim nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu, jak również niedostosowanie prędkości czy przekraczanie tej dozwolonej. Myślimy, że wprowadzane ograniczenie pomoże poprawić stan bezpieczeństwa na naszych drogach" - powiedział Prokop.

Strefa "Tempo 30" ma objąć obszar ograniczony autostradą A-4, ulicami Francuską, Mikołowską, Drogową Trasą Średnicową oraz ulicami Sokolską i Dudy-Gracza. Wyjątkiem mają być niektóre fragmenty ulic śródmieścia oraz arterie wyprowadzające ruch z centrum - Mikołowska, Francuska, Sokolska, gdzie można będzie jeździć z prędkością 50 km na godzinę.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Znakomity pomysł - wreszcie coś drgnęło w betonie pro-samochodowego, pro-"szybkościowego" i pro-przepustościowego (dla pojazdów) myślenia o poruszaniu się po mieście. Doświadczenia miast, które wprowadziły takie zasady pokazują, że zmieniły się poziomy prędkości chwilowych, a czas jazdy t...ylko nieznacznie lub w ogóle się nie wydłużył: 15 minutowy przejazd samochodem w Graz wydłużył się tylko o 1 minutę!. Warto monitorować rozwój sytuacji, ale generalnie: brawo Katowice! rozwiń

Aktywna Mobilność, 2015-08-08 14:51:18 odpowiedz

Jestem kierowcą i rowerzystą. Tworzenie krótkich, niepołączonych ze sobą odcinków ścieżek rowerowych nie ma sensu. To nawet utrudnia jazdę. Potrzebne są arterie rowerowe przeprowadzone przez całe miasto, jedna północ - południe, druga wschód - zachód. Najlepiej z gładką nawierzchnią by również o...soby na rolkach mogły się nimi przemieszczać. Dziwne tezy głosi Pan Prezydent.. A w jaki sposób jazda z mniejszą prędkością może nie wydłużyć czasu jazdy? Z mniejszą prędkością ten sam odcinek drogi pokonuje się dłużej. Mniejsza prędkość jazdy oznacza dłuższe przebywanie samochodów w centrum, a co za tym idzie większą emisję spalin. Podobnie jak spowalniacze - po wymuszeniu zwolnienia następuje przyspieszenie pojazdu, a w czasie przyspieszania samochody spalają kilkakrotnie więcej paliwa niż w czasie jazdy ze stałą prędkością - zatem spowalniacze zwiększają emisję spalin. To nie są proekologiczne pomysły. Być może chodzi w tym ograniczeniu prędkości tak naprawdę o pozyskiwanie pieniędzy z mandatów. rozwiń

Q, 2015-08-07 08:42:04 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE