W Piszu będzie pomnik Wańkowicza

W Piszu na Mazurach powstanie pierwszy w Polsce pomnik Melchiora Wańkowicza - zdecydowali w czwartek tamtejsi radni. Przypadająca w tym roku 75. rocznica wydania książki "Na tropach Smętka" ma pomóc w promocji szlaków turystycznych na trasie podróży pisarza.
Pomnik będzie składał się z dwóch części, położonych po obu stronach rzeki Pisy. Na jednym brzegu, tuż nad wodą, stanie wyrzeźbiona z różowego granitu i mierząca 2,5 m wysokości postać Melchiora Wańkowicza, stojącego przy kajaku. Na drugim brzegu Pisy, na bulwarze nadrzecznym, znajdzie się wykonana z szarego granitu książka "Na tropach Smętka" i leżąca na ziemi kamienna tablica z trasą podróży, którą latem 1935 r. pisarz odbywał po Prusach Wschodnich.

Melchior Wańkowicz płynął wówczas z 14-letnią córką kajakiem "Kuwaka" ze Spychowa (dawniej Pupy) do Pisza. Stamtąd wyruszył statkiem do Węgorzowa, a dalszą drogę do Olsztyna i Elbląga odbywał samochodem.

Zakończenie spływu kajakowego i krótki pobyt pisarza w przedwojennym Piszu chcą teraz upamiętnić władze tego miasta. - Szukaliśmy postaci, która będzie kojarzona z naszym regionem i na tyle sławna, że pomoże nam wypromować się w Polsce. Uznaliśmy, że kimś takim jest właśnie Melchior Wańkowicz, który tak pięknie opisał nasze miasto - powiedział burmistrz Pisza, Jan Alicki.

W czwartek piska Rada Miejska podjęła uchwałę o przeznaczeniu 80 tys. zł na budowę pomnika. Ma on zostać odsłonięty jeszcze podczas tegorocznych wakacji, w 75. rocznicę ukazania się drukiem książki "Na tropach Smętka". Autorem projektu pomnika jest - mieszkający w Nowych Gutach nad Śniardwami - rzeźbiarz Andrzej Renes, twórca m.in. warszawskich pomników kardynała Stefana Wyszyńskiego i prezydenta Stefana Starzyńskiego.

Władze Pisza będą ubiegać się o środki unijne na promocję szlaków turystycznych wytyczonych na podstawie trasy wyprawy Wańkowicza. Wydrukują również "cegiełki", dzięki którym mieszkańcy będą mogli wesprzeć finansowo tę akcję.

Powieść reportażowa "Na tropach Smętka" była przed II wojną światową najpopularniejszą książką Melchiora Wańkowicza. Do 1939 r. doczekała się dziewięciu edycji. Autor ukazał w niej ścieranie się żywiołu polskiego i niemieckiego w Prusach Wschodnich i na tym tle portretował sylwetki Mazurów i Warmiaków. Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

No cóż, skoro mieszkanka Pisza stawia znak równości między sobą i swoimi sąsiadami z blokowisk a Pigmejami, jak by nie było ginącym ludem afrykańskim, to trudno się dziwić, że nie słyszała o Wańkowiczu. Na szczęście z tego komentarza "mieszkanki Pisza" można wnioskować, że to nie do niej n...ależy przyszłość. Przetrwają ci, którzy Wańkowicza jednak kojarzą? A pomysłu z pomnikiem gratuluję! rozwiń

miłośnik Wańkowicza, 2011-05-17 20:21:03 odpowiedz

Lepiej zbudować w Piszu pomnik 40-to procentowego bezrobocia, burmistrza z pensją 12500 zł, starosty-sanitariusza i radnych dla których Wańkowicz to postać tak abstrakcyjna jak Gagarin dla pigmeja. To miasto zwyczajnie umiera. A władza dobija trupa coraz głupszymi wydatkami.

mieszkanka Pisza, 2011-05-01 12:49:47 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE