• PARTNERZY PORTALU

W poniedziałek przed gdańskim sądem rusza proces ws. afery Amber Gold

Przed Sądem Okręgowym w Gdańsku staną w poniedziałek b. prezes spółki Amber Gold Marcin P. i jego żona Katarzyna P., oskarżeni m.in. o oszustwo znacznej wartości i pranie brudnych pieniędzy. Ze względów bezpieczeństwa otwarte będzie jedno wejście do budynku.
W poniedziałek przed gdańskim sądem rusza proces ws. afery Amber Gold
Proces odbywać się będzie w największej sali gdańskiego sądu (fot. Zorro2212/wikipedia/CC BY-SA 3.0)

Proces odbywać się będzie w największej sali gdańskiego sądu

Rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Gdańsku Tomasz Adamski poinformował PAP, że zastosowanie szczególnych środków ostrożności podyktowane jest dużym zainteresowaniem procesem.

"W dniach marcowych i kwietniowych rozpraw czynne będzie tylko jedno wejście do sądu (główne, od ul. Nowych Ogrodów - PAP). Prowadzona będzie wzmożona kontrola osób i przedmiotów - toreb, teczek i bagaży. Wydano wszystkie 20 kart wstępu dla dziennikarzy, którzy zamierzają obsługiwać proces. Dla publiczności, która będzie także potrzebować wejściówek, przewidziano na sali 80 miejsc" - dodał sędzia.

Poniedziałkowa rozprawa ma rozpocząć się o godz. 9.00 i trwać sześć i pół godziny. W poniedziałek oraz na drugiej rozprawie w czwartek sąd zamierza przesłuchać oboje oskarżonych. Na kolejne będą wzywani świadkowie.

W akcie oskarżenia prokuratura uznała, że przed sądem powinno się przesłuchać prawie 430 świadków. Natomiast wniosek o przesłuchanie wszystkich pozostałych pokrzywdzonych (łącznie jest ich ok. 19 tys. osób), został złożony przez obrońcę oskarżonego Marcina P.

"Wnioski dowodowe sąd będzie rozpoznawał w czasie procesu. Na razie planuje przesłuchanie oskarżonych, oskarżycieli posiłkowych i ponad 400 świadków wnioskowanych przez prokuratora. Co do pozostałych pokrzywdzonych decyzja zapadnie już w trakcie procesu" - wyjaśnił Adamski.

Postępowanie sądowe ws. afery Amber Gold ma się toczyć 2-3 razy w tygodniu. Na marzec wyznaczone zostały trzy, a na kwiecień dziewięć terminów rozpraw - ostatnia, jak na razie, przypadnie 22 kwietnia.

Proces przeciw Katarzynie i Marcinowi P. będzie rozpoznawany w składzie jednego sędziego. Jednocześnie, na wypadek jego niedyspozycji, wyznaczony został także sędzia zapasowy.

Oskarżony ma obrońcę z urzędu, a oskarżona z wyboru

Pod koniec grudnia 2015 r. Sąd Okręgowy w Gdańsku zdecydował ograniczyć liczbę oskarżycieli posiłkowych występujących w sprawie do 10. Będą nimi: Komisja Nadzoru Finansowego oraz 9 osób fizycznych. Jako kryterium wyboru oskarżycieli posiłkowych sąd przyjął kolejność złożonych oświadczeń. O status czynnego udziału w procesie Amber Gold w postaci oskarżyciela posiłkowego wnioskowało do sądu 148 osób, w tym m.in. Stowarzyszenie Pokrzywdzonych przez Amber Gold oraz syndyk masy upadłości spółki Józef Dębiński.

Jak wyjaśnił Adamski, dopuszczenie przez sąd do udziału w sprawie wszystkich 148 osób spowodowałoby brak możliwości sprawnego przeprowadzenia postępowania sądowego, a nawet paraliż mającego się rozpocząć procesu.

Akt oskarżenia z Prokuratury Okręgowej w Łodzi, liczący prawie 9 tys. stron, wpłynął do gdańskiego sądu pod koniec czerwca 2015 r. Według prokuratury Marcin P. i jego żona oszukali w latach 2009-12 w ramach tzw. piramidy finansowej w sumie niemal 19 tys. klientów spółki, doprowadzając ich do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości prawie 851 mln zł. Zostali także oskarżeni m.in. o działalność parabankową i pranie brudnych pieniędzy, które wyłudzili od klientów spółki.

Marcin P. na proces oczekuje w areszcie w Gdańsku, do którego został przewieziony w sierpniu z aresztu śledczego w Piotrkowie Trybunalskim. Z uwagi na zapewnienie mu bezpieczeństwa przebywa on w jednoosobowej, monitorowanej celi.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE