Warszawa kontroluje taksówkarzy

Niewłaściwie oznakowane auto, brak licencji, fałszowanie pomiaru taksometru - takie m.in. nieprawidłowości wykryto podczas kontroli kierowców i pojazdów świadczących usługi taksówkarskie. Stołeczny ratusz zachęca do korzystania z usług licencjonowanych taksówkarzy.
Warszawa kontroluje taksówkarzy

W poniedziałkowej konferencji prasowej w stołecznym ratuszu wzięli udział wiceprezydent Warszawy Michał Olszewski, zastępca mazowieckiego wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego Adam Bielakowski oraz wicewojewoda mazowiecki Dariusz Piątek.

W 2012 r. miasto przeprowadziło 1172 kontrole, podczas których sprawdzono 879 kierowców i pojazdów - wynika z danych przedstawionych przez stołeczny ratusz. Wykryto 144 nieprawidłowości, wystawiono 132 mandaty karne, szereg spraw przekazano do dalszego ścigania, zatrzymano 23 dowody rejestracyjne i jedno prawo jazdy.

Najczęstszym przewinieniem było niewydawanie paragonu za wykonaną usługę - zanotowano aż 50 takich przypadków. 33 kierowców wykonywało usługi w nieodpowiednio oznakowanym aucie. 23 wykonywało usługi przewozu bez ważnej licencji. W siedmiu przypadkach w samochodach brakowało kasy fiskalnej, w pięciu - odpowiednio uwidocznionego cennika. W związku naruszeniem przepisów ustawy o transporcie drogowym przewoźników obciążono kwotą ok. 262 tys. zł.

U sześciu z 19 sprawdzonych taksówkarzy wykryto tzw. dopalacze taksometrów, czyli urządzenia zmieniające pomiar taksometru. Wobec nieuczciwych kierowców wszczęto postępowania przygotowawcze i skierowano sprawy do prokuratury, a prezydent Warszawy wszczął postępowanie administracyjne w sprawie cofnięcia licencji (w czterech przypadkach zostały już wydane decyzje cofające licencje).

W ub. roku miasto wystąpiło z 20 wnioskami do organów ścigania w sprawie nieuprawnionego stosowania herbu i barw m.st. Warszawy. Wobec czterech osób zapadły już skazujące wyroki sądowe.

W 2013 r. przeprowadzono już dwie akcje kontrolne, podczas których sprawdzono 24 pojazdy; wykryto 24 nieprawidłowości.

Podczas poniedziałkowej konferencji przestrzegano przed korzystaniem z usług tzw. przewozu osób.

Miasto nie ma nic przeciwko konkurencji, jednak "podmioty świadczące usługi takskówkopodobne bardzo często wprowadzają klientów w błąd" - mówił wiceprezydent Olszewski. Jak dodał, mimo że stawka za kilometr jest u tych przewoźników niższa, klient niejednokrotnie płaci więcej za przejazd, niż gdyby skorzystał z licencjonowanej taksówki. Zaznaczył, że przewoźnicy bez licencji taksówkarskiej nie korzystają z atestowanych taksówkometrów.

Olszewki podkreślił, że tylko na licencjonowanego taksówkarza pasażer może zgłosić skargę do urzędu miasta.

Z kolei Bielakowski przestrzegał przed procederem tzw. bezpiecznego przewozu. Jak wyjaśniał, osoba świadcząca usługę ma zarejestrowaną działalność ochroniarską - firma świadczy usługi taksówkarskie pod pozorem zapewnienie bezpiecznego przewozu klienta z miejsca na miejsce.

Okazjonalny przewóz osób dotyczy np. przewozu osób na specjalne uroczystości, różne okazje, np. śluby, wesela, chrzciny, konferencje czy inne wydarzenia, w tym przewozy VIP-ów. Zgodnie z ustawą o transporcie drogowym, przedsiębiorcy nie mogą upodabniać swoich samochodów do taksówek.

Licencjonowana taksówka jest oznakowana szyldem "Taxi", na bokach pojazdu powinny znajdować się paski w barwach m.st. Warszawy, a na drzwiach herb Warszawy i numer licencji. Z kolei na szybach powinien znajdować się hologram z numerem licencji oraz cennik. Taksówkarz, aby uzyskać licencję, musi przedstawić zaświadczenie o niekaralności.

Miasto przeprowadza kontrole we współpracy z Inspekcją Transportu Drogowego, Komendą Stołeczną Policji, Strażą Miejską, Urzędem Kontroli Skarbowej, Wojewódzkim Inspektoratem Inspekcji Handlowej oraz Zarządem Dróg Miejskich.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE